RSS
 

Spojrzenia

14 mar

Looking”, czyli serial o „perypetiach trzech przyjaciół z San Francisco, którzy starają się odnaleźć w realiach współczesnego świata”, to opowieść o różnych spojrzeniach na gejowskie środowisko tegoż miasta. Trzech bohaterów w różnym wieku boryka się z problemami związków, które czekają każdego w wielkim mieście.

Ciekawym jest, że akcja serialu dzieje się w San Francisco, gdyż jedynie z opisu widać to miasto w kadrach produkcji HBO. Z serialu (a przynajmniej jego pierwszego odcinka) trudno się tego tak naprawdę dowiedzieć. Być może dlatego, że nie zostaje nam ukazane ścisłe centrum miasta, z najbardziej rozpoznawalnymi budynkami, a zwykłe ulice, zamieszkałe przez zwykłych ludzi.

Looking” to interesująco zilustrowane zbliżenia międzyludzkie. Szczególnie fajnie wypadają właśnie tytułowe „Spojrzenia”, (tak serial został nazwany po polsku), które padają między bohaterami. Sposoby wyrażania różnorodnych emocji poprzez tak prosty gest, jakim są odmienne style patrzenia, wypadają wyjątkowo ciekawie. Prosty gest, wiele treści. Szczególnie interesująco wypada to w scenie w pociągu, gdy Paddy’ego zaczepia jakiś randomowy koleś. Ich wspólna rozmowa wypada najnaturalniej i najciekawiej w całym pilotażowym epizodzie. A już końcówka pełna uśmiechów obydwu mężczyzna jest całkiem urocza.

Serial stworzony przez Michaela Lannana (oraz Andrew Haigha) rozkręca się powoli, jednak w pewnym momencie okazuje się, że wyjątkowo mocno przykuwa uwagę i coraz więcej scen budzi pozytywne uczucia. Taka jest na pewno scena rozmowy z matką w przedostatnim odcinku „Looking for Plus One”, która ukazuje interesujące spojrzenie na kwestie relacji rodzinnych, a w szczególności tej synowsko-matczynej. Bardzo trafne spostrzeżenia.

Serial prezentuje też ciekawe, nietypowe, acz całkiem zdrowe podejście do życia. Gdy jeden z bohaterów spotyka przypadkiem dobrze płatnego żigolaka, ten mówi mu wprost o swoim zawodzie, a nawet zauważa: „Tym się właśnie zajmuję. Gdybym się tego wstydził, to bym tego nie robił”. Trafne, acz niecodzienne podejście. W tym samym odcinku pada również zdanie o tym, że panowie muszą bardziej postarać się w pracy zawodowej, by być takimi, jakimi chcieliby być, a nie jedynie wyczekiwać końca dnia pracy. Róbmy to, co sprawia nam pełną przyjemność i prowadzi do samoulepszenia, zdają się tym mówić, wzmacniając amerykański etos pracy nad sobą.

Looking” to trochę taki „Seks w wielkim mieście” ze swoją otwartością rozmów o seksie i intymności. W nieco innej skali i z innym spojrzeniem, ale myślę, że coś jest w tym porównaniu. Ma też ponoć elementy zbieżne z „Girls”, innym serialem HBO ukazującym życie młodych ludzi w wielkim mieście. Wciąż nie zabrałem się za serial Leny Dunham, więc nie mogę się w pełni poinfromowanie wypowiedzieć na ten temat, ale jeśli rzeczywiście choć trochę przypomina „Spojrzenia”, myślę, że wkrótce postaram się o tym przekonać na własnej skórze.

Wartymi uwagi są także niezłe, często przerzucone jak przez instagramowy filtr zdjęcia oraz nienachalna popowo-elektroniczna muzyka wieńcząca każdy odcinek. Interesującym zabiegiem formalnym jest także brak czołówki i cold-opening odcinka. Ciekawym jest też nawiązanie do jednego z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek powstały, czyli „Friends”. Ilość produkcji, które odnoszą się do wielkiej miłości Rossa i Rachel poszerzyła się właśnie o kolejną pozycję, gdyż Patrick wraz ze swoim obecnym partnerem porównują się do słynnej pary.

Serialem zainteresowałem się poprzez udział w nim Jonathana Groffa, czyli Jessiego z pierwszych sezonów „Glee”, gdzie stworzył bardzo wyrazistego, świetnie śpiewającego bohatera. Przyczyniła się do tego także krótka opinia Anny S, autorki bloga Arthouse, która na filmwebie oceniła serial na 7/10 z dopiskiem „andrew to mistrz”. Zaintrygowany taką zbitką słów zapytałem o więcej szczegółów, a potem z ochotą sięgnąłem po serial. Po pierwszych odcinkach zapowiadał się na interesującą produkcję, która mogła stanowić łagodne wejście w tematykę kina LGBT, po które chyba najwyższy czas sięgnąć. Tak przynajmniej mówią mi internetowi znajomi. Po obejrzeniu pierwszego sezonu mogę powiedzieć, że „Looking” rozkręcało się powoli, ale z końcem serii już porządnie wciągnęło mnie do swojego świata. Z chęcią obejrzę drugi sezon, który niedawno zapowiedziano. A w międzyczasie chyba rzeczywiście zapodam sobie to wychwalane „Girls”.

Ocena: 7/10

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii TV Shows

 

Tags:

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Arkadiusz

    10 listopada 2016 o 22:06

    niepozałamywany

     
  2. ~seks telefon

    15 listopada 2016 o 02:45

    nieprzemailowanie

     
  3. ~tutaj

    29 listopada 2016 o 06:51

    nieprzyhamowany

     
 

  • RSS