RSS
 

Awkward – Inna

25 wrz

Młodzieżowy serial komediowy stacji MTV „Awkward” zaczyna się od plotki o rzekomej próbie samobójczej głównej bohaterki – nastoletniej Jenny. Wróć – zaczyna się w zasadzie tam, gdzie wiele seriali młodzieżowych dociera dopiero po kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu odcinkach – od seksu. Pierwszego razu podczas wakacyjnego obozu. Nasza znajomość z główną bohaterką rozpoczyna się więc w dość specyficznym momencie jej życia – stygma tej dziewczyny, która chciała się zabić, przeszkadza jej w normalnym funkcjonowaniu. Z tego powodu swoje problemy opisuje na blogu, gdzie w dużym detalu dzieli się swoimi przemyśleniami.

Serial w humorystyczny sposób ukazuje młodzieńcze bolączki dziewczyny, poprzez szybki sposób mówienia bohaterów, dużą ilość skrótów myślowych i słownych, a także sporą dawkę dramatów związkowych. Elementy te sprawiają, że serial jest lekki, łatwy i przyjemny, jednocześnie wpisując się w stylistykę obrazów opowiadających o liceum, jak i chwilami nabijając się z niej. Formuła bloga prowadzonego przez główną bohaterkę sprawia, że obecny w serialu voice-over nie wydaje się dziwny, a jest raczej czymś wyjątkowo na miejscu.

To produkcja, która znakomicie nadaje się do oglądania hurtem. Gdy poszczególne odcinki się kończą, widzowi wciąż jest mało obecności Jenny i jej przyjaciół, dlatego jak nałogowiec, człowiek sięga po więcej. Jest w tym serialu wiele prawdziwych sytuacji, które można przyrównać do własnego życia, a wiele scen potrafi porządnie rozbawić, dzięki humorystycznemu wyolbrzymieniu. Ważną treścią serialu jest także afirmacja siły przyjaźni, która jest w stanie znieść niemalże wszystko, a przyjaciele są po to, by wesprzeć w najtrudniejszych chwilach. (Jednym z odcinków, które mocniej zapadły mi w pamięci, jest ten w którym Matty uczy się tańczyć, by móc na imprezie pójść na parkiet wraz z Jenną. W ogóle szaleńczy styl tańczenia Matty’ego i Jake’a to coś z czym łatwo mi się utożsamić). ;)

Serial utrzymuje równy poziom przez trzy sezony, a końcowa scena „trójki” mogłaby w zasadzie wieńczyć całą produkcję. Czwarta seria rozpoczyna się w nietypowy sposób – niby wszystkie elementy składowe sukcesu serialu znajdują się na swoim miejscu, jednak z całości bije pewna sztuczność. Na szczęście już po paru odcinkach wszystko mniej więcej wraca do normy i kolejne odcinki znów przynoszą radość.

Co ciekawe – mało w serialu muzyki. To pewnie powód tego, że w produkcji Lauren Iungerich tak dużo i tak szybko się mówi, a wydarzenia dynamicznie następują po sobie, nie dając miejsca na długie montaże scen. Może więc dlatego, gdy się pojawia, robi większe wrażenie. Tak było ze mną i kawałkiem „Wildest Moments” Jessie Ware, który znałem i lubiłem wcześniej, ale dopiero jego pojawienie się w finale trzeciego sezonu sprawiło, że zamarzyłem, by posiadać go na stałe.

Awkward” to przyjemna, lekka rozrywka, która przysparza wielu pozytywnych emocji. Nie jest to serial wybitny, żadnego rodzaju must-watch, ale jako kompan w trakcie długiej choroby sprawdził mi się wyśmienicie.

Ocena: 7/10

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii TV Shows

 

Tags:

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Karolina

    26 września 2014 o 16:04

    O ciekawie się zapowiada

     
  2. ~Sylwia

    26 września 2014 o 19:17

    Muszę koniecznie zobaczyć

     
  3. ~Seks telefon

    10 listopada 2016 o 12:12

    niepowysiadanie

     
  4. ~Seks tel

    15 listopada 2016 o 11:11

    nieporozpoczynany

     
  5. ~źródło

    29 listopada 2016 o 14:37

    nieprzychylanie

     
 

  • RSS