RSS
 

The Best of FRIENDS

22 wrz

„Przyjaciele” – jeden z najlepszych seriali na świecie obchodzi dzisiaj 20 urodziny. Równo 20 lat temu, 22 września, stacja NBC wyemitowała pierwszy odcinek serialu. Reszta to już w zasadzie historia.

„Monica, Rachel, Phoebe, Joey, Chandler, Ross – ich nie trzeba przedstawiać. „Tu nie ma nic do opowiadania” – tak brzmiało pierwsze zdanie, jakie padło w pilotowym odcinku serialu. I dużo w tym prawdy. „Przyjaciół” zna każdy. To serial kultowy, ponadczasowy, który wciąga widzów zawsze tak samo.

Dla wszystkich prawdziwych fanów serialu „dwudziestka” to magiczna liczba. Przyjaciele to średnio 20 odcinków w każdym sezonie. Każdy odcinek trwa niewiele ponad 20 minut, a jego produkcja to 20-godzinny dzień pracy. Tylko w samych Stanach Zjednoczonych co tydzień przed telewizorami siadało ponad 20 milionów widzów, aby poznać kolejne perypetie zwariowanej paczki przyjaciół. Numer, który wisiał na drzwiach mieszkania Moniki i Rachel to 20. Najsłynniejszy tekst Joeya – „How you doin?” – zdobył czwarte miejsce w rankingu 20 najbardziej chwytliwych powiedzonek (Sierpień 2005). W pierwszym sezonie serialu gaża każdego z aktorów wynosiła około 20 tys. dolarów za odcinek, w ostatnim honorarium każdego z głównych bohaterów przekroczyło ponad milion dolarów za występ. Popularność „Przyjaciół” sprawiła, że w serialu gościnnie pojawiło się ponad 20 największych gwiazd dużego ekranu, takich jak George Clooney, Brad Pitt, Robin Williams, Julia Roberts czy Reese Witherspoon. A w tym roku Rachel, Monica, Phoebe, Joey, Chandler i Ross obchodzą swoje 20 urodziny!”*

Z tej okazji postanowiłem wraz z grupą zaprzyjaźnionych autorów stworzyć listę NAJLEPSZYCH ODCINKÓW PRZYJACIÓŁ.

Zadanie było proste – każdy z autorów miał wybrać swój ulubiony odcinek serialu, który uważa za najlepszy w dziejach Paczki Z Nowego Jorku i napisać o nim kilka słów. Przez najbliższe dni na fanpage’u będę prezentować kolejne odcinki, które trafiły na listę.
22 września w dniu dwudziestolecia pierwszego odcinka ukaże się natomiast cała lista, ze wszystkimi zaproszonymi gośćmi.
Czy Twój ulubiony odcinek trafił na szczyt? Przekonaj się już jutro (i w kolejne dni)! 

*informacja prasowa Comedy Central Polska, stacji na której codznnie o 22.00 emitowane są dwa odcinki słynnego serialu.

1×01 Pilot // The One Where It All Began // TOW Monica Gets A New Roomate

22 września 1994 roku zapisał się w dziejach telewizji złotymi literami. Złotymi w podwójnym sensie, gdyż „Przyjaciele” to jeden z najbardziej dochodowych i wpływowych seriali, jakie powstały. Nie dość, że w każdym młodszym sitcomie znajdziemy mniej lub bardziej wyraźne odbicie perypetii paczki z Manhattanu, to socjologowie rozpisują się o oddziaływaniu produkcji na całe pokolenia widzów (i nie chodzi tu o modną niegdyś fryzurę à la Rachel, lecz rozpropagowanie egocentrycznego stylu życia). Samolubni czy nie, „Przyjaciele” bawią do łez już od pierwszego epizodu, dlatego spośród 236 odcinków postanowiłam wybrać właśnie pilot – to tutaj historia telewizji wskoczyła na inny tor, zmieniając nasze myślenie nie tylko o komedii.

Dominika Pietraszek, Wynurzenia z kinowego fotela

3×16 The One the Morning After

Proste pytanie – który odcinek „Przyjaciół” jest najlepszy? I tu idealnie widać, że najłatwiejsze pytania mają zawsze najtrudniejszą odpowiedź.Serial kultowy stanowiący wzór do naśladowania dla innych twórców. Serial, którego wszystkie odcinki znam na pamięć. Serial, któremu zawdzięczam coroczne zawieszenie życia towarzyskiego na rzecz maratonów w Central Perk. Gdy kochasz coś tak bardzo wydająca się błahostką decyzja staje się wyborem tak ciężkim, że kompulsywnie sprzątasz mieszkanie i jedyne o czym marzysz to przerwa.

Przerwa – słowo, które stanowi dla fanów „Friendsów” przedmiot ciągłych kłótni. Szesnasty odcinek trzeciego sezonu, opowiadający „o poranku po”, skupia się na kryzysie w związku Rossa i Rachel – ukochanej pary Ameryki. Pokazuje, że nawet w największym sitcomie wszechczasów zdarzają się dramaty. Wielkie dramaty, które nakierują fabułę na kolejne siedem lat. Jest to odcinek, który jak żaden inny wpłynął na wszystkich bohaterów. Płakałem, moje ciało spowiły konwulsje, moje serce zostało rozdarte (podejrzewam, że miliony innych również).Śmialiśmy się przez dziesięć sezonów, ale to właśnie ten odcinek zbliżył bohaterów do nas pokazując ich jak zwykłych ludzi. I dlatego to jest najlepszy odcinek „Przyjaciół”.I mimo, że kocham Rachel, jestem po stronie Rossa. Oni MIELI przerwę.

Grzegorz Raubo, Płonący Celuloid

5×14 The One Where Everybody Finds Out

The One Where Everybody Finds Out to jeden z tych odcinków, w którym ujawniają się wszystkie najlepsze cechy tytułowych przyjaciół, w których zdążyliśmy się zakochać przez poprzednie sezony. Uroczy ekscentryzm Phoebe, problemy Joeya z dochowaniem tajemnicy, sarkastyczne żarty Chandlera czy nieumiejętność przegrywania Moniki.
A wszystko zaczyna się, kiedy Phoebe i Rachel dowiadują się o związku Chandlera i Moniki i wpadają na genialny pomysł by spłatać parze kilka praktycznych żartów. Phoebe wykorzystując swój nieokiełznany „seksapil” postanawia, że zacznie uwodzić Chandlera składając mu dwuznaczne propozycje, a on po konsultacjach z Moniką, która domyśliła się, że Joey wygadał kolejną tajemnicę, odbija pałeczkę i tak zaczyna się walka podjazdowa. Pytanie brzmi tylko, kto podda się pierwszy?
Ten odcinek to przede wszystkim starcie charakterów dwóch najzabawniejszych postaci w serialu. W prawym narożniku Phoebe – dopingowana przez podsłuchująca pod drzwiami Rachel, a w lewym Chandler wspierany przez ukrytą w łazience Monikę. Ostateczne walka – kto pęknie pierwszy. Kiedy oni się prężą i napinają, my umieramy ze śmiechu.

Emilia Koronka, Po napisach końcowych

6×04 The One Where Joey Loses His Insurance

Kiedy Michał Kaczoń zwrócił się do mnie z propozycją wzięcia udziału w piśmienniczym celebrowaniu 20. rocznicy emisji pierwszego odcinka „Przyjaciół”, byłam zachwycona! To mój ukochany serial, którego nie zdetronizował ani „Detektyw”, „House of cards” czy „Black mirror”. Chwilę po zaniku euforii pojawiła się jednak nie lada zagwozdka – który odcinek opisać?

Kilka dni chodziłam z cykającą bombą zegarową w głowie. Co jakiś czas przypominała mi się konieczność dokonania wyboru (każdy z uczestników zadania miał zadeklarować, o którym fragmencie przygód boskiej szóstki z Nowego Jorku napisze). Głowiłam się co niemiara aż w końcu postanowiłam – Włączę przypadkowy odcinek i postanowię, czy cofam się do wcześniejszych wydarzeń, czy też wybieram coś z ich ‘przyszłych losów’. Traf chciał, że padło na odcinek 6. czwartego sezonu…

Niby nic takiego. Dość typowy odcinek „Przyjaciół”. Phoebe jest wciąż lekko szalona, Joey podbija serca kolejnych kobiet, Rachel wciąż przesadnie dba o wygląd i nie dostrzega zalotów Gunthera, Monica coraz wyraźniej staje się pierwowzorem perfekcyjnej pani domu, Chandler przeżywa miłosne rozterki, a Ross znowu zalicza nieudane randki. Ale…

To właśnie pokazuje, że ten serial kocha się za charakter bohaterów! Nie za wspaniałe obrazki, klimatyczną muzykę czy perfekcyjną scenografię. Sednem wszystkiego jest sześć totalnie różnych osób, które stanowią wspaniałą paczkę – ich osobowość, charyzma.
Tę grupę cenimy przede wszystkim za poczucie humoru! Za to, że dosłownie każdy z widzów jest w stanie znaleźć w któryś bohaterze pierwiastek siebie – i dzięki temu utożsamić się z całą ekipą. W ten sposób stajemy się całością, wspólnotą. Oglądamy ich radosne i smutne chwile, jakbyśmy byli częścią tej zgrai. Co ważne, żeby włączyć się do serialu, nie trzeba zaczynać od początku. Odcinki w dużej mierze mówią o codzienności współczesnych ludzi, więc w zasadzie dołączyć można ad hoc (no chyba, że chodzi o kwestię „We were on a BREAK!”) 

Monika Chojnacka, Okiem Kinomaniaka

6×07 The One Where Phoebe Runs

„Przyjaciele” zawsze poprawiali mi humor i przyprawiali o ból brzucha ze śmiechu. Jednak dopiero odcinek „TOW Phoebe Runs” był tym, kiedy pierwszy raz nie mogłem przestać się śmiać przez bite pięć minut. Wszystko za sprawą sceny, w której Chandler, sprzątając mieszkanie w prezencie dla Monici, nie chce wpuścić jej do mieszkania. Na szybko musi więc wymyślić wymówkę dlaczego narzeczona nie może wejść do własnego lokum. Tekst „Dlatego, że Ross jest nagi” jest tak zaskakującym, randomowym i dziwacznym stwierdzeniem, że aż na stałe zapisało się w mojej głowie, czyniąc z tego odcinka mój ulubiony w całym serialu (ex aequo z „TOW Eveyroby Finds Out” z przegenialnym „But they don’t know that we know they know we know”).

Sposób biegania Phoebe tez ciepło wspominam i pewnie gdybym sam lubił biegać, stosowałbym podobny styl.

Michał Kaczoń, Seriale, filmy, muzyka, (Miesięcznik FILM)

6×08 The One With Ross’s Teeth
10×03 The One with Ross’s Tan

Chyba każdy z nas przez lata spędzone z „Przyjaciółmi” ułożył sobie mniej lub bardziej zmienną hierarchię sympatii do bohaterów tego kultowego serialu. U mnie podium zawsze okupowali mężczyźni z niezłomnie trzymającym berło Chandlerem i drepczącym mu po piętach Joey’em. Ross był zawsze trzeci, ale – co ciekawe – to odcinki z jego udziałem zapadły mi w pamięć i rozśmieszają do dziś najbardziej.

Dwa z nich prezentują dwie sceny i dwie nieprawdopodobnie zabawne sytuacje: opalanie natryskowe i wybielanie zębów. Obie sceny są komiczne nie tylko z powodu niefortunnego dla Rossa efektu zabiegów, ale przede wszystkim – jego reakcji. I takim oto sposobem Ross Geller, zawsze serio podchodzący do swojego życia, był jedyną osobą na świecie, którą nie rozbolał brzuch od śmiechu podczas oglądania tych scen:) David Schwimmer musiał się naprawdę nagimnastykować, by zachować zimną krew i nie wybuchnąć śmiechem, gdy zobaczył efekt wizyty w salonie kosmetycznym i u stomatologa oraz reakcje swoich przyjaciół na nie Pomyśleć, jak wyglądałaby twarz Rossa, gdyby te dwa odcinki połączyć w jedno i superbłyszczące białe zęby skomponować z superopaloną skórą! One mississippi, two mississippi…:)

Paulina Wójtowicz (Klapserka), Apetyt na film – blog filmowy

10×21-22 The Last One

Epizod, który zamyka wszystko, niemalże wszystkie wątki. Prawie każdy z bohaterów znajdzie swój happy end. Najbardziej wzruszający ze wszystkich odcinek. Nie najbardziej zabawny, ale dowcipów też kilka się znajdzie. Moja ukochana scena pościgu Rossa za Rachel, co by nie wyjechała do Paryża, lewa filandża (phalange), odsłuchiwanie przez Rossa wiadomości zostawionej przez Rachel „Try to understand!”, a potem Rachel w drzwiach… to najpiękniejsza scena z całego serialu, pokazująca, że choć tak wiele się tutaj działo, to wszystkie wątki i postaci są jedynie tłem, otoczeniem zbudowanym wokół miłości tej dwójki. Kwintesencją serialu staje się ostatnie pożegnanie z mieszkaniem Moniki i Chandlera, w którym na pewnym etapie mieszkał każdy z przyjaciół. Ostatnie spojrzenie na uprzątnięte kąty, tylko pokazują jak wielką pustkę zostawia w naszym sercu zamknięcie całego serialu, który raz na zawsze zmienił oblicze telewizji!

Agnieszka Grabiec, Filmy-według-Agniechy
* „Przyjaciele” emitowani są obecnie na stacji Comedy Central Polska, gdzie codziennie o 22.00 można obejrzeć dwa odcinki produkcji. Dodatkowo dziś, 22 września od godziny 14.00 stacja zaplanowała specjalny maraton ze specjalnym udziałem gwiazd – odcinki, w których wystąpiły znane i lubiane gwiazdy kina.

 
Komentarze (8)

Napisane przez w kategorii TV Shows

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Jarek

    22 września 2014 o 23:57

    Całe dzieciństwo, młodość spędziłem na oglądanie serialu Przyjaciele. Mistrzostwo nad mistrzostwami. Serial banalny, ale tą prostotą, ujął całe rzeszę fanów na całym świecie.

     
    • ~Andrzej

      23 września 2014 o 13:04

      Zawsze to oglądałem, maskara jak ten czas szybko leci

       
  2. ~Grzegorz Czech

    23 września 2014 o 23:15

    uwielbiam ten serial, muszę sobie chyba obejrzeć w wolnej chwili po raz kolejny :):)

     
  3. ~Michał

    24 września 2014 o 16:19

    Uwielbiam! Nie mam ulubionego odcinka! Po prostu każdy jest dobry!

     
  4. ~jaroslawkochanski

    25 września 2014 o 18:49

    Kiedyś obejrzałem kilka odcinków i nie bardzo przypadł m ten film do gustu. Gra aktorska ciekawa jednak fabuła to chyba nie do końca moje klimaty. No ale kazdy lubi coś innego ;)

     
  5. ~tadek

    29 września 2014 o 20:34

    Friends to był świetny serial. Ciekawe , że właściwie tylko serialowa Rachel zrobiła dalszą karierę. Pozostali jakoś mało grają. A, no jeszcze Chandler grywał zaraz po zakończeniu serialu, a teraz nic.

     
  6. ~Seks tel

    15 listopada 2016 o 09:25

    niereedukujący

     
  7. ~wróżka

    29 listopada 2016 o 09:05

    nieprzygłaszający

     
 

  • RSS