RSS
 

Avengers: Czas Ultrona

08 maj

„Avengers: Age of Ultron”. Kolejny obraz z Marvelowej stajni jest dziełem, które od razu wrzuca widza w wir akcji, nie zatrzymując się, aby przedstawić nam bohaterów, czy przypomnieć co działo się poprzednio. Nie musi. Widzowie doskonale wiedzą na co się szykują i odrobili pracę domową w postaci obejrzenia poprzednich dziesięciu filmów, wchodzących w skład Marvel Cinematic Universe.

Po początkowej akcji odbicia znanego artefaktu z rąk Złych, następuje długi moment wyciszenia,  który stopuje akcję na rzecz rozważań na temat życia superbohaterów „po godzinach” i potrzebie czasu dla siebie. Następnie twórcy znów przyciskają pedał gazu i w kilku lokalizacjach prezentują stylową blockbusterową rozwałkę. Obraz przepełniony jest ogromną dawką humoru. Bohaterowie sypią bon-motami na prawo i lewo, genialnie operują mimiką, by ukazać swoje wewnętrzne zaskoczenie, a scena z imprezy, gdy panowie próbują podnieść młot Thora przejdzie do klasyków serii i gatunku.

Obraz Whedona stoi wzorową chemią między wszystkimi bohaterami, których z odcinka na odcinek przybywa. Mimo to interakcje każdego członka grupy z pozostałymi ogląda się z przyjemnością, gdyż widać w nich pełne zrozumienie współpracowników oraz gierki słowne, które ze sobą nieustannie prowadzą.

Fragmenty opowieści dotyczące Czarnej Wdowy pokazują zaś, że jej samodzielny film mógłby być interesującą szpiegowską historią, która mogłaby pokazać jej trening, jako wyszkolonej morderczyni i być może zahaczyć nawet o kawałek dziejów bohaterki, związanych z Budapesztem, o którym słuchaliśmy w pierwszej części „Avengers”. Wszystko wskazuje na to, że cała historia  Agentki Romanoff pełna jest intrygujących momentów. Szkoda, że dane nam będzie zobaczyć jedynie jej fragmenty. Więcej czasu ekranowego dostaje też Agent Burton – Hawykeye, który zyskuje trochę więcej osobowości i rozszerzone backstory, przez co zaczyna być pełnoprawnym członkiem ekipy, a nie jedynie drugoplanowym dodatkiem.

Nowe nabytki serii też radzą sobie bardzo przyzwoicie, dostając swoje mocne pięć minut. Najważniejszym dodatkiem jest rodzeństwo Maximoff: Petro i Wendy, czyli Quicksilver i Scarlet Witch, których widzieliśmy już w scenie po napisach „Zimowego Żołnierza”. Aaron Taylor-Johnson i Eilzabeth Olsen z wdziękiem i gracją prezentując możliwości swoich bohaterów. W szczególności dobrze wypada rozpędzony Quicksilver, któremu brakuje wprawdzie specyficznego poczucia humoru tegoż bohatera z „X-Men: Days of Future Past”, jednak sceny, w których za pomocą swojego atutu – prędkości, rozprawia się z przeciwnikami, są imponujące. Dobry jest też James Spader w tytułowej roli Ultrona, zwłaszcza w chwilach, gdy odkrywa w sobie wewnętrznego Petera Griffina z „Family Guya”, nieumyślnie powodując spustoszenie i w komiczny sposób za to przepraszając. Ultron pełen jest wewnętrznych rozterek, a chociaż jest robotem, jest niezwykle ludzki i łatwo dostrzec jego sposób myślenia.

Wartym wynotowania jest także fakt, zauważony już przez kilku kolegów po fachu – „Age of Ultron” to nie samodzielny film, a jedynie kolejny odcinek serialu, który z kilkumiesięcznymi odstępami chętnie oglądamy w kinie. Struktura filmu, bez wyraźnego początku, czy zakończenia wpisuje się dokładnie w tę serialową zasadę, przysparzając radości tym, którzy doskonale rozeznają się w koneksjach między poszczególnymi bohaterami, wyłapując smaczki, pojawiające się na ekranie. Jednym z nich może być to, że finał znów jest wariacją na temat pomysłu „obiekt latający ma spaść na miasto”, który występuje w niemal każdym z filmów Marvel Cinematic Universe. Mimo pewnej wtórności obraz przysparza jednak dobrej rozrywki. „Age of Ultron” wydaje się wprawdzie nieco rozpasany, odrobinę za długi w swojej środkowej części. Gdyby ciut go skrócić, tempo i siła  rozważań bohaterów byłaby mocniejsza. Z drugiej strony, nawet w obecnej formie, niektóre kwestie nie mogą w pełni wybrzmieć. Z seansu wyszedłem więc z pewnego rodzaju dychotomią, która nie zdarzała mi się przy poprzednich odcinkach MCU. Poczucie jednoczesnego przesytu i niedosytu to chyba główna przypadłość, jakiej doświadczyłem. Rozwiązaniem na to byłoby chyba nieco inne rozłożenie akcentow, takie jak to, które cechowało najlepszy odcinek Avengersowej przygody, czyli „Zimowego Żołnierza”. Tam konstrukcja fabuły była bardziej wyważona i klarowna, pewnie dlatego, że akcja kręciła się wokół mniejszej grupy bohaterów. Tutaj, chociaż każdy dostaje odpowiednią ilość czasu ekranowego, zabrakło wisienki na torcie, która sprawiłaby, że obraz oglądało by się jedynie z nieskrywaną radością, bez tej szczypty soli, która czyni odbiór nieco kwaśniejszym.

W dzisiejszych czasach trudno uniknąć zdjęć wyciekających z planu przed premierą, zwłaszcza siedząc w prasie filmowej, dlatego częścią rozrywki z seansu przysporzyło mi wyłapywanie momentów, które widać było na zdjęciach, które obiegły świat na wiele miesięcy przed premierą. Największą radość, poza śmianiem się z niezłych one-linerów, z których większość była jakby specjalnie przygotowana dla fanów serii, uwypuklając charakterystyczne zagrywki bohaterów, było także wyłapanie kilku sprytnych product-placementów. W tym tego, który rzucił mi się w oczy już w pierwszych minutach, czyli dresu firmy Hummel, który skojarzył mi się z czasem mieszkania w Danii, w której trudno było nie zauważyć szału na tę serię. Miło było więc zobaczyć taki akcent w wysokobudżetowej amerykańskiej produkcji. Ciekawe ile firma musiała zapłacić za to, żeby Pietro Maximoff mógł nosić to właśnie odzienie.

Avengers: Age of Ultron” ma bardzo wiele świetnych, celnych tekstów, intrygujących fragmentów interakcji, czy wciskających w fotel scen akcji, a jednak nie trafi na moją listę ulubionych filmów Marvela. „Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz” zostaje w tym momencie na jej szczycie (nie licząc „Strażników Galaktyki”, którzy są trochę poza skalą i chwilowo nieco obok MCU). Dziś wieczorem wybieram się jednak na maraton filmów Marvela, więc być może zmienię moją opinię o drugiej części przygód ugrupowania superbohaterów. Na razie moja ocena to:

Ocena: 7/10

PS. Sceną po napisach tym razem się nie popisali, ale sekwencja napisów końcowych, układająca się w posąg przedstawiający walczących bohaterów jest już naprawdę dobra.

 
Komentarze (40)

Napisane przez w kategorii Movies

 

Tags:

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Antek

    8 maja 2015 o 14:18

    Ciekawie i wyczerpująco, wybiorę się żeby zobaczyć na własne oczy :)
    Pozdrawiam

     
  2. ~Dorota

    9 maja 2015 o 16:20

    Lubię czytac Twoje wpisy, są naprawdę bardzo klimatyczne oraz wartosciowe, już od pierwszych zdan widac, ze pisze je naprawdę swiadoma, inteligentna oraz co chyba najwazniejsze, ze tworzy je w odróznieniu od innych, często nawet o wiele bardziej znanych przypadkow blogowych, naprawdę utalentowana pisarsko osoba ;) Pozdrawiam :)

     
  3. ~korneliabaryza

    10 maja 2015 o 14:44

    Dobra, rzetelna recenzja! Zaciekawiłeś mnie tymi filmami chociaż na co dzień nie przepadam za takim gatunkiem

     
  4. ~Ewa

    11 maja 2015 o 17:02

    Swietny blog, naprawdę super się czyta Twoje teksty :) Posiadasz niezmiernie i niezaprzeczalnie wielki talent, naprawdę :) Rzadko kto umie tak dobrze redagowac teksty :) Swietnie piszesz, naprawdę masz wielki talent, mam nadzieje, ze niedlugo będziesz o wiele bardziej znany, należy Ci się to :)

     
  5. ~Ania

    12 maja 2015 o 01:06

    Świetny blog ze świetnymi recenzjami. Jestem miłośniczką świata Marvela, więc i tak obejrze ten film, ale recenzja zaciekwiła mnie podwójnie i na pewno ten film będzie u mnie w top ten do obejrzenia. Piszesz rzetelnie i bez zbędnych dodatków. Super lektura i na pewno spędzę tutaj niejeden wieczór :)

     
  6. ~Serwis LRC

    12 maja 2015 o 11:23

    Lubię tak napisane opinię. Ciekawie bardzo ciekawie :)

     
  7. ~Kurcewicz

    12 maja 2015 o 19:45

    Właśnie w weekend się wybieram. Uwielbiam Roberta, mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie kolejny raz jako IronMan ;)

     
  8. ~Joanna

    13 maja 2015 o 12:56

    O, znów Avengersi! :) Ha :) Ja już mam ich trochę dość, bo od jakichś kilku tygodni moja współlokatorka ciągle tylko mówi, że Avengersi to, Avengersi tamto, Avengersi zaraz będą w kinie, muszę iść na Avengersów. Cieszę się, że jak tylko pójdzie do kina to będzie już szczęśliwa i przestanie tyle nadawać bo mnie takie filmy raczej mniej dotykają.

     
  9. ~Taig

    13 maja 2015 o 15:55

    Świetny blog. Na pewno tu wrócę!

     
  10. ~Mateusz

    13 maja 2015 o 17:10

    Dopiero za parę dni wybieram się do kina na ten film, a takie recenzje jak ta tylko „wzmagają” mój filmowy apetyt. Fajnie, ze druga część nie jest tylko próbą powtórzenia osiągów finansowych części pierwszej bo nie raz się na takie „dwójki” naciąłem, a jest filmem, który można każdemu polecić z czystym sumieniem.

     
  11. ~Kaletnictwo

    13 maja 2015 o 18:02

    Mam takie postanowienie na najbliższy weekend, że obejrzę wszystkie filmy z tej serii (i pojedyńczych bohaterów i całej zgrai) a maraton zwieńczę wizytą w kinie na tej właśnie części. Ciekawe jak mój mózg to wytrzyma :D

     
  12. ~mariagryka

    15 maja 2015 o 16:11

    Super post! Zachęciłeś mnie do oglądania!

     
  13. ~Andrzej

    15 maja 2015 o 20:29

    Świetnie piszesz :) Naprawdę jestes bardzo utalentowanym czlowiekiem, Twoje slowa potrafia wywolac wiele emocji :) Bardzo przydatna umiejetnosc, naprawdę prowadzenie bloga to był bardzo dobry pomysl, poza tym mogę go sledzic :) Dobrze, ze masz pasje i ze dzielisz się nia z innymi, dzieki temu mozesz nia zarazic tez innych, a zarazenie pasja zawsze przynosi dobre skutki :) Dzięki, pozdrawiam serdecznie :)

     
  14. ~Ocal Chwile

    16 maja 2015 o 17:11

    Uwielbiam tą serię, już się nie mogę doczekać kiedy ten film obejrzę :)

     
  15. ~klaudiarolok

    18 maja 2015 o 12:05

    Ostatnio w Tv leciała chyba trzecia część.

     
  16. ~ArtDeco

    19 maja 2015 o 18:24

    A jest szansa, że wspomnisz coś o nowym Mad Maxie? :)

     
  17. ~ArtDeco

    20 maja 2015 o 17:41

    Dobra recenzja, osobiście bardzo lubię tą serię ale poczekam aż wyjdzie na dvd :)

     
  18. ~Kamyczek

    21 maja 2015 o 17:54

    Świetny opis, właśnie cały czas się waham czy się wybrać do kina czy nie.. może jednak się skuszę :)

     
  19. ~PT Pomrze

    26 maja 2015 o 15:30

    Wstyd się przyznać, ale ja nie znałam wcześniej tej serii.. ale opis mnie zaciekawił, więc chyba nadrobię!

     
  20. ~Machońko

    26 maja 2015 o 18:10

    Świetny film, absolutnie polecam wszystkim!

     
  21. ~Twój Raj

    28 maja 2015 o 22:02

    Recenzja bardzo treściwa i merytoryczna, brawo !!!!!

     
  22. ~Kamulec

    29 maja 2015 o 12:58

    Czy to jeszcze leci w kinach czy teraz pozostaje tylko czekać na wydanie dvd?

     
  23. ~Andrzej

    31 maja 2015 o 21:48

    Super tekst, tak jak wiele na twoim blogu, wprost uwielbiam czytać twoje posty, uważam, że więcej powinno być takich blogów, więcej osób takich jak ty powinno pisać takie recenzje i różnego typu teksty czy artykuły. Oczywiście fakt faktem, że nie każdy jest tak dobry w tym jak ty, dlatego od ciebie powinni się uczyć inni!

     
  24. ~Piotr

    1 czerwca 2015 o 14:13

    Witam Marvel to już od wielu lat dobra i sprawdzona firma. Nie dziwi mnie więc, że znowu pokazuje coś nowego ze swojej stajni. W sumie może, gdzieś w internecie można zobaczyć ten obraz trzeba będzie pogrzebać trochę dziś pozdrawiam i dzięki za info.

     
  25. ~wujek67

    1 czerwca 2015 o 16:36

    no nieźle

     
  26. ~wujek67

    3 czerwca 2015 o 16:37

    Jestem w szoku pozdrowienia z kalisza

     
  27. ~Centrum odzyskiwania danych

    8 czerwca 2015 o 11:09

    Takie właśnie recenzje ja lubię. Rzetelne i dokładne :)

     
    • ~Dorian

      11 czerwca 2015 o 13:47

      zgadzam się :) bardzo dobrze się czyta :)

       
  28. ~kubinek

    16 czerwca 2015 o 17:23

    Super film, polecam wszystkim. Fanów serii nie trzeba zachęcać ;)

     
  29. ~Brmmed

    18 czerwca 2015 o 16:30

    Super film, polecam do obejrzenia ;)

     
  30. ~linor

    23 czerwca 2015 o 16:45

    Bardzo dobry film, jak i cała seria.

     
  31. ~fotograf

    25 czerwca 2015 o 11:42

    Uwielbiam tego bloga

     
  32. ~Piotrek

    25 czerwca 2015 o 16:31

    Dobra, rzetelna recenzja. Ja film widziałem w kinie IMAX i polecam. Koniecznie na dużym ekranie.

     
  33. ~srebrne zawieszki

    13 lipca 2015 o 14:20

    Bardzo lubię takie recenzje… :)

     
  34. ~Monika

    3 sierpnia 2015 o 19:35

    Cieszę się, że są takie miejsca jak to – miejsca w których można poznać naprawdę fajne opinie na temat filmów. Sama nie zawsze oglądam ten tym – avengers to jednak nie mojabajka ale znalazłam kilka ciekawych innych pozycji, które z pewnoscią w krótce wypróbuję. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszego owocnego blogowania!

     
  35. ~Wzór na konkurencję 1.4

    24 sierpnia 2015 o 11:14

    Takie recenzje lubię. Przynajmniej wiem czy oglądać czy też nie :)

     
  36. ~mrfoto88

    2 listopada 2016 o 16:26

    Świetny film, uwielbiam wszystkie produkcje z tymi bohaterami. A w szczególności uwielbiam odtwórcę roli Iron mana.

     
  37. ~Seks tel

    10 listopada 2016 o 13:42

    niepoznakowanie

     
  38. ~Arnolf

    15 listopada 2016 o 10:36

    nieporozglądanie

     
  39. ~wróżka na telefon

    29 listopada 2016 o 02:24

    niepozanurzany

     
 

  • RSS