RSS
 

Śmierć jako choroba przenoszona drogą płciową

02 maj

It follows” Davida Roberta Mitchella to skromne dzieło, które w ciekawy sposób oddziałuje na widza.

Na wczesnym etapie filmu pada zdanie: „It’s slow, but it’s not stupid”, (Jest powolne, ale nie głupie), odnoszące się do tytułowego „Czegoś, co za mną chodzi„. Można odnieść je także do samego filmu – nieco za długiego, rozkręcającego się bardzo powoli, ale jednak umiejętnie trzymającego w napięciu, wykorzystując do tego najprostsze środki.

Film rozpoczyna się intrygującą, dziwną, emocjonującą i niezwykle klimatyczną sceną. W rytm posępnej, głośnej i budzącej niepokój muzyki, oglądamy jak młoda dziewczyna, odziana w biały top na ramiączkach, krótkie dżinsowe spodnie oraz buty na obcasach – typowy strój ofiary horroru – z przerażeniem wybiega z domu na przedmieściach. Jest środek dnia. Najdziwniejsze w tej scenie jest to, że przerażona bohaterka po chwili z powrotem wbiega do domu, by następnie… znów z niego wybiec, wsiadając do samochodu i odjeżdżając w siną dal. Niepokojący klimat tej sceny wynika z tego, że nie wiemy co dokładnie dzieje się na ekranie – przed czym dziewczyna ucieka?, z faktu posępnej muzyki, która alarmuje nasze zmysły, że oto za chwilę coś złego się wydarzy oraz z faktu, że całość nakręcono na jednym ujęciu, co dodatkowo zwiększa wiarygodność przedstawianych wydarzeń. Ten niepokój, wywołany początkiem, utrzyma się w filmie aż do samego końca, gdyż środki do zbudowania atmosfery zagrożenia, będą w nim stale wykorzystywane.

Film Mitchella opiera się bowiem na prostym i piekielnie skutecznym koncepcie, mówiącym, że „najbardziej przerażają nas rzeczy, których nie widzimy. Które musimy sobie wyobrazić”. „Coś”, które  chodzi za bohaterami może przyjąć bowiem formę dowolnego człowieka. „Coś” zawsze cię dopadnie. Uciekanie przed „Tym” jest jak uciekanie przed samą śmiercią. Co zresztą zostanie wypowiedziane wprost na ekranie. W tym kontekście niezwykle ważnym jest źródło całego nieszczęścia – seks jako coś, co śmierć przyciąga, aktywuje, ale także jako coś, co śmierć potrafi odciągnąć, skierować na inne tory. Swoisty Circle of Life, opowiedziany jako opowieść z dreszczykiem.

It Follows” umiejętnie buduje ramy świata, które widz wypełnia własnymi wizjami. Właśnie ten element umożliwił zachwyt krytyków i widzów na całym świecie i aż 98% znak jakości serwisu Rotten Tomatoes. Ja też świetnie się bawiłem. „It follows” to skromne dzieło, które pozostaje jednak w pamięci.

Ocena: 7/10

 
Komentarze (13)

Napisane przez w kategorii Movies

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~martabielec

    7 maja 2015 o 18:40

    Zachęciłaś mnie tą recenzją!

     
  2. ~magdamoczek

    12 maja 2015 o 11:00

    Nie oglądałam, ale zachęciłeś :)

     
  3. ~Dariusz

    13 maja 2015 o 23:23

    W stu procentach podzielam zdanie moich przedmówców – zgadzam się, że opis zachęca do obejrzenia filmu, a nie każdy potrafi pisac tak, żeby na czytelnika wpłynąć. Ty widocznie wiesz o czym piszesz i wiesz co napisac, zeby zadzialać – to się ceni.
    Wcześniej zupełnie nic o ty filmie nie słyszałem, ale skoro polecasz to warto na pewno się tym temate zainteresować.

     
  4. ~Dawid

    27 maja 2015 o 17:51

    Czesc :) Mam nadzieje, ze Twoj blog będzie jeszcze dlugo istnial, ponieważ mam zamiar zaczac go regularnie odwiedzac :) Piszesz naprawdę dużo swietnych rzeczy, bardzo ciekawych, az już nie mogę doczekac się kolejnego Twojego wpisu :) Przeczytam wszystkie wpisy z Twojego bloga, bo są naprawdę swietne! :) Super, ze to wlasnie teraz do Ciebie trafilem, hehe :)

     
  5. ~Dawid

    1 czerwca 2015 o 14:32

    Kurde mocne teksty trzeba przyznać i zdjąć czapki z głów. Sam tytuł już ma w sobie taką dawkę zgrozy, że nie można po prostu po to nie sięgnąć. Ja sam postanowiłem, że sięgnę i sprawdzę, na sobie, czy mnie czymś to zauroczy pozdrawiam.

     
  6. ~Artdeco

    7 czerwca 2015 o 19:00

    O matko, nie cierpię takich filmów ;)

     
  7. ~newnails

    10 czerwca 2015 o 18:37

    Tytuł kosmiczny. Ale dobra recenzja, zachęciła mnie do zapoznania się z tym filmem.

     
  8. ~Paulacar

    15 czerwca 2015 o 16:23

    Dobra recenzja, ja akurat jestem fanką serii. I już się nie mogę doczekać kolejnej części Iron Mana.

     
  9. ~Dorota

    17 czerwca 2015 o 17:22

    Miałam okazję oglądać „It follows” – film rewelacja, dawno nie oglądałam tak dobrego, wpływającego na widza, poruszającego wyobraźnię dzieła. Jak ktoś nie oglądał jeszcze to polecam, nie pożałujecie, recenzja jest jak najbardziej zachęcająca. Pozdrawiam bardzo serdecznie!

     
  10. ~Darek

    19 czerwca 2015 o 13:28

    Witam ciekawa publikacja kurcze czytając ten tytuł tak sobie myślę, że coś w tym musi być. Śmierć wszystkich zabiera z tego śwata i przynajmniej to jest sprawiedliwe. Sama książka mnie zainteresowała ciekawe, gdzie ją można dostać.

     
  11. ~Oneofgroup

    22 czerwca 2015 o 15:58

    Bardzo dobry film, oglądałam i polecam.

     
  12. ~Jan

    6 lipca 2015 o 15:12

    No mnie bardzo zachęciłaś tą recenzją, na pewno obejrzę z zaciekawieniem i z podekscytowaniem. A tytuł jest po prostu świetny. uwielbiam twoje recenzje, dzięki nim wieloma pozycjami się zainteresowałem i wiele pozycji zobaczyłem, naprawdę dobrze że prowadzisz tego bloga. I co również ważne, świetnie piszesz swoje recenzje, że aż chce się je czytać.

     
  13. ~mlody

    18 sierpnia 2015 o 15:06

    No chyba trzeba obejrzeć ten film.

     
 

  • RSS