Strona Główna




 


M is for Murder and Mystery



"Sherlock Holmes", czyli opowieść o najsłynniejszym detektywie świata, opowiedziana przez Guy’a Ritchiego, jest wyjątkowo ciekawie zarysowana i doskonale przyrządzona. Historia detektywa z Baker Street jest intrygująca, zabawna, nieco mroczna i szalenie wciągająca.

Oto jesteśmy świadkami nadprzyrodzonych wydarzeń, które mają miejsce w Londynie na przełomie XVIII/XIX wieku, w środek których zostaje wplątany Sherlock Holmes i jego wierny przyjaciel John Watson. Obaj panowie muszą rozwiązać zagadkę zmartwychwstania(!) tajemniczego Lorda Blackwooda, nim ten sterroryzuje całą ludność Londynu i dopuści się kolejnych wymyślnych morderstw.

Scenariusz filmu jest wyjątkowo ciekawy, bowiem zarówno zagadka krymialna, jak i intrygujący rys psychologiczny bohaterów, są na wysokim poziomie.
Ogromna w tym zasługa nie tylko samych scenarzystów, ale i ekipy aktorów, którzy stworzyli bardzo wyraziste i wielowymiarowe postaci.

Robert Downey Jr. jako Holmes wydaje się doskonale bawić swoją postacią, obdarzając ją specyficznymi cechami charakteru, wśród których są: nadludzka spostrzegawczość, specyficzne poczucie humoru, czy nieco szalone spojrzenie, które mówi, że po Sherlocku można spodziewać się naprawdę wszystkiego.
Jude Law jako dr. Watson także sprawdza się znakomicie. Panowie tak idealnie oddtwarzają swoje postacie, że podczas seansu nie wyobrażałem sobie, by mogli oni kiedykolwiek grać kogoś innego.
Równie dobrze radzą sobie Rachel McAdams i Mark Strong, którzy doskonale wczuwają się w rolę byłej narzeczonej oraz pałającego się czarną magią przeciwnika Holmesa.
Wszyscy sprawiają wrażenie, jak gdyby urodzili się w kanwach swoich postaci i w mistrzowski sposób nadają im życie.

Warto zauważyć też, że film Ritchiego jest niezmiernie klimatyczny. Scenografia wiktoriańskiej Anglii, stroje bohaterów i ich brytyjskie wychowanie, doskonała smyczkowa muzyka, czy panujący tutaj wszechobecny półmrok, tworzą razem bardzo tajemniczy i nastrojowy klimat, który szybko udziela się widzowi, pochłaniając go bez reszty.

Ogromnym atutem jest także ścieżka dźwiękowa*, przepełniona dźwiękami skrzypiec, cymbałów i pianina. Przywodzi ona na myśl irlandzkie pieśni i nadaje całości lekki, niezobowiązujący charakter. Odpowiedzialny za jej kompozycję Hans Zimmer, stworzył wspaniałe dzieło, które świetnie uzupełnia się z obrazem, i którego doskonale słucha się podczas seansu.
Nie dziwi więc szerokie uznanie dla utworów pana Zimmera, przejawiające się w licznych nominacjach do prestiżowych nagród.

Zresztą nie tylko muzyka zyskała uznanie. Także scenografia oraz kreacje aktorskie zostały dostrzeżone przez krytyków. W drugiej kategorii film zresztą odniósł ogromny sukces. Robert Downey Jr. został bowiem uhonorowany Złotym Globem dla Najlepszego Aktora, za swoją kreację słynnego detektywa.

Ogólnie rzecz ujmując - "Sherlock Holmes" w wizji Guy’a Ritchiego, jest świetnie przyrządzoną rozrywką, która przysparza wielu pozytywnych wrażeń i emocji. Z opisanych wyżej powodów, z całym sercem mogę go też serdecznie polecić.

Na zakończenie chciałem napisać jeszcze, że wiadomo już, że powstanie część druga przygód Sherlocka i że cała ekipa zgodziła się na kolejny występ. Te informacje szalenie mnie cieszą i już nie mogę się doczekać kolejnych przygód ekscentrycznego detektywa w wykonaniu tandemu Ritchie-Downey Jr.. :)

Tagi: movie guide, sherlock
Kaczy 2010-05-18 11:52:25 skomentuj (0)


 
stat4u