RSS
 

Notki z tagiem ‘discovery’

Ladies and Gentlemen, I present to you: the band: MONT OLIVER

10 lis

Finally, another post in the „I present to you” music series. It’s been a long time since I’ve dedicated one post for a band*, fosucing mostly on showing you the recent hits from different genres. But now I have made a nice discovery, which could actually work under #HipsterAlert title, as they are still mostly recognizible in their motherland. And we should definitely change that by spreading their sound all around. So now, without any further ado, I give you:

MONT OLIVER is a Danish band I have discovered while at Roskilde Festival. They made a nice impression on me live and were the first band during the Intro-Days that deserved my loud clapping and whistling, as they showcased an amazing rock energy I really like and admire. In other words: they bought me completely with their amazing show. I even wrote about them that first day: „Either way Mont Oliver is my choice of the day – very good, very catchy electro-pop, the first band at Roskilde Festival worthy of my whistling. Also (for now) the most crowded one!”.

I rediscovered them again in September and listened to them extensively. Their style is so eclectic, combining pop, alt-rock, rap and electronic music that I couldn’t do anything else, but to fall head over heels for it. And those vocals? A bit Woodkid-like I would say, which is another compliment for the artists. I also like the Timbaland-like parts, which add an additional layer of awesome to the music.

Problem with writing/showing anything about the band is the fact that they’ve only published one EP record – „19„, containing six songs and only half of them are available online. Fortunately it’s not impossible to get a hold of this amazing EP and even more fortunately the best one’s of the disc, are the three that you can find on YouTube. Each track showcases the band’s unique style and sinks in your brain for longer time. Truly amazing! I am really waiting for them to finally drop their debut album, which is still being recorded.

So now, finally time to listen to some gems. „19” is my absolute favourite, mixing such different elements with an amazing effect. My second favourite „Golden Glow” isn’t available online, but both „Give Me Nothing” and „White Sheets” also sound spectacular. So without more words – just give it a listen and love it as much as I do. :)

19

Give Me Nothing

White Sheets

That would be it, I guess! I hope you’ll enjoy their music as much as I do! :)

Useful links: Facebook, Twitter, YouTube

TUSIND TAK & TAK SKAL I HAV** MONT OLIVER! :)

PS. * (although Walk The Moon so deserves this spot and I should finally look into that)

** [TASKI HEJ]? I still don’t know how to write it in Danish, the greeting that everyone ended their concerts with.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Music

 

The Discovery #8

06 maj

Notka na dobre zakończenie pozytywnej Majówki. :)

Przed Państwem przypadkowe odkrycie tegorocznego Długiego Weekendu, czyli coverujący piosenki w nietypowy sposób Mike Tompkins.

Bez zbędnych słów wstępu, oto próbka jego możliwości:

Enjoy!

Więcej kawałków w podobnym stylu do odnalezienia tutaj: oficjalna strona i YouTube 

Dziękuję za uwagę! ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Music

 

Celebration time!

31 sie
Czy wiedzieliście, że 31 sierpnia to Światowy Dzień Blogów?! Ja dowiedziałem się o tym w zeszłym roku, przez zupełny przypadek*. W tym postanowiłem już w pełni uczcić to zabawne wydarzenie.
Jako, że na co dzień widać tu linki (więcej niż) pięciu moich ulubionych blogów, tym razem postanowiłem podzielić się adresami innych stron, które chętnie sporadycznie odwiedzam, (zgodnie z zasadą przyświecającą Blog Day).
Kobiece spojrzenie na kino. Teksty czyta się przyjemnie, dlatego od czasu do czasu zaglądam na tę stronę, by poznać opinię kinomanki.
Odwiedzam, odkąd zorientowałem się, że autorka jest także czytelniczką mojego bloga, a nawet uhonorowała mnie u siebie linkiem. Za co serdecznie dziękuję! :)
Z chęcią zaglądam, gdyż ten komiksowy blog o "perypetiach prawie zwykłej pary", ilustrowany jest ciekawymi obrazkami, które często wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Stronę odwiedzam, odkąd poznałem ją dzięki komentarzom u zwierza. Szybko przeczytałem wszystkie "paski", a teraz co kilka dni odwiedzam, by zapoznać się z nowym materiałem, który akurat co te kilka dni się pojawia. :)
Od czasu do czasu zaglądam, odkąd przez przypadek natknąłem się na ciekawą recenzję filmu "Limitless".
Drugi komiksowy blog w zestawieniu. Choć to raczej "strona internetowa", a nie blog per se. Jakby nie było – z chęcią odwiedzam, gdyż autor w interesujący sposób komentuje bieżące premiery filmowe.
Stronę, w nowej odsłonie nachodzę od niedawna, ale działalność "The Movie" i autora jest mi znana już od czasów, gdy obrazkowo komentował "Lostów" i inne serialowo-filmowe produkcje, które sam chętnie oglądałem. (Kiedyś nawet kilkukrotnie umieszczałem jego paski u siebie. Teraz stare materiały zostały pochłonięte przez "czeluście" Internetu i musiałbym przysiąść na dłużej, by je ponownie odnaleźć).
Umieszczam, bo kilka dni temu dowiedziałem się, że mój kumpel prowadzi bloga. :)
To tyle! Happy Blog Day everybody! :P

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Song #4444

31 sie
(A.K.A The Discovery #7) 

Niedawno zorientowałem się, że na moim odtwarzaczu muzycznym, znajdują się obecnie cztery tysiące czterysta czterdzieści cztery (4444!) utwory. Liczba, jak najbardziej nietypowa, dlatego postanowiłem uczcić tę chwilę specjalnym wpisem na blogu. Trzeba cieszyć się z małych rzeczy, stąd też ten pomysł. ;)
Utworem, który dzierży miano tego szczególnego zestawienia cyfr, jest „Animal” w wykonaniu Miike’a Snow’a. Piosenka pojawiła się w trzecim sezonie „Gossip Girl” oraz drugiej serii „90210″*, dzięki czemu szybko wpadła mi w ucho!
A teraz, bez zbędnego gadania – oto i ona:
Enjoy! :)
* – to temat na osobny wpis! ;)

 

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Music

 

Easter Egg

24 kwi
Świętowanie czas zacząć! :D
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy chciałem życzyć Wam samych wspaniałych chwil, spędzonych w najlepszym towarzystwie, jakie sobie wymarzycie. Aby (nie tylko) najbliższe dni przepełnione były słońcem, serdecznością i wszystkim tym, co sprawia Wam największą radość. W tym, oczywiście, wieloma wspaniałymi dziełami kultury, które będą pobudzać Waszą (naszą) wyobraźnię i okupować myśli! :)
Chciałem również podzielić się z Wami świątecznym prezentem, podobnym do tego, którym dzieliłem się na Boże Narodzenie. Specjalnym odcinkiem "Family Guy’a". ;)
Oglądam obecnie najnowszy, dziewiąty, sezon tej produkcji i nadal świetnie się bawię. Twórcy nie oszczędzają nikogo w swoich, czasami niewybrednych żartach, dzięki czemu ciągle znajdują nowe pomysły na przezabawne historie. Ostatnie odcinki nie prezentują wprawdzie tak wysokiego poziomu, jak te z początków mojej przygody z serialem, jednak nadal zdarzają się takie, od których nie można wręcz oderwać wzroku.
Jednym z takich odcinków jest rozpoczynający dziewiąty sezon "And Then There Were Fewer". 
Godzinny epizod zachowany jest w zupełnie innym stylu niż wszystkie wcześniejsze odcinki serialu. Twórcy postawili tutaj na klimat historii kryminalnej, połączonej z elementami opowieści grozy. Atmosfera przypomina tę panującą w "10 Murzynkach" Agathy Christie, czy serialu "Wyspa Harpera", (nota bene – też bazującym na pomyśle Mistrzyni Kryminału).
Jest tu mniej zabawnie niż zwykle, ale nadal bardzo ciekawie. Ja bawiłem się wyśmienicie, oglądając poczynania wszystkich najciekawszych bohaterów produkcji, postawionych w nietypowej sytuacji. Pomyślałem więc, że podzielę się moją radością z Wami. :)
Także Enjoy! :)


Wesołych Świąt! :)
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Easter Egg

24 kwi
Świętowanie czas zacząć! :D
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy chciałem życzyć Wam samych wspaniałych chwil, spędzonych w najlepszym towarzystwie, jakie sobie wymarzycie. Aby (nie tylko) najbliższe dni przepełnione były słońcem, serdecznością i wszystkim tym, co sprawia Wam największą radość. W tym, oczywiście, wieloma wspaniałymi dziełami kultury, które będą pobudzać Waszą (naszą) wyobraźnię i okupować myśli! :)
Chciałem również podzielić się z Wami świątecznym prezentem, podobnym do tego, którym dzieliłem się na Boże Narodzenie. Specjalnym odcinkiem "Family Guy’a". ;)
Oglądam obecnie najnowszy, dziewiąty, sezon tej produkcji i nadal świetnie się bawię. Twórcy nie oszczędzają nikogo w swoich, czasami niewybrednych żartach, dzięki czemu ciągle znajdują nowe pomysły na przezabawne historie. Ostatnie odcinki nie prezentują wprawdzie tak wysokiego poziomu, jak te z początków mojej przygody z serialem, jednak nadal zdarzają się takie, od których nie można wręcz oderwać wzroku.
Jednym z takich odcinków jest rozpoczynający dziewiąty sezon "And Then There Were Fewer". 
Godzinny epizod zachowany jest w zupełnie innym stylu niż wszystkie wcześniejsze odcinki serialu. Twórcy postawili tutaj na klimat historii kryminalnej, połączonej z elementami opowieści grozy. Atmosfera przypomina tę panującą w "10 Murzynkach" Agathy Christie, czy serialu "Wyspa Harpera", (nota bene – też bazującym na pomyśle Mistrzyni Kryminału).
Jest tu mniej zabawnie niż zwykle, ale nadal bardzo ciekawie. Ja bawiłem się wyśmienicie, oglądając poczynania wszystkich najciekawszych bohaterów produkcji, postawionych w nietypowej sytuacji. Pomyślałem więc, że podzielę się moją radością z Wami. :)
Także Enjoy! :)


Wesołych Świąt! :)
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

The Discovery #6

04 lut

Kilka dni temu odkryłem ciekawy klip wideo, ukazujący spotkanie Jessego Eisenberga z… Markiem Zuckerbergiem(!). Całość miała miejsce w programie "Saturday Night Live" i nieźle mnie zaskoczyła. Czy to oznacza, że Mark zgadza się z tym, co twórcy pokazali w filmie Finchera? A może po prostu chce ocieplić swój wizerunek? Jakby nie było, klip jest zabawny i polecam jego obejrzenie. :)

Dodatkowo chciałem zaprezentować kilka innych znalezisk:

-> W ostatni weekend, przy zakładaniu babcii Internetu (sic! :D) i nauce obsługi różnorodnych stron, natrafiłem na stronę Kinoplex.gazeta.pl, która oferuje legalne filmy na życzenie. Na dodatek w wersji z polskim lektorem. Na razie katalog filmów nie jest szczególnie imponujący, ale i tak jestem pod dużym wrażeniem, że powstał u nas taki serwis.
Życzę stronie wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że będzie prosperować, tak jak zagraniczne serwisy tego typu. :)
(Przypomniałem sobie, że mamy też serwis Iplex.pl. Fajnie, że powoli pojawia się takich usług więcej). :)

-> Seria animowanych filmików: How it should have ended!
Twórcy tej serii w twórczy sposób pokazują swoje niezadowolenie z zakończeń, czy nawet całych filmów. Krótkie produkcje są bardzo zabawne i dobrze się je ogląda. Polecam! :) (Przy okazji uprzedzam, jakby ktoś przypadkiem się nie domyślił – spoiler na spoilerze!) ;)

Mój Top 3: "Transformers 2" (najwdzięczniejszy materiał z ich ilościa błędów), "Lost" (so true!) ;), "Empire strikes back".

-> Niecodzienny pomysł – filmy nominowane do Oscara w wersji Lego. ;)
-> Ciekawy artykuł portalu IGN.com na temat letnich blockbusterów. Na liście "najlepszych letnich hitów" znalazły się aż cztery filmy z mojej Top 10 ostatniego dziesięciolecia.

Dodatkowo korzystam z okazji, by zrobić porządki w dziale linków:
1. Dodaję nową kategorię, w miejsce "Friends". Oto przed Państwem: "Brygada M". ;)
(Niezmiernie spodobała mi się nasza wspólna aliteracja, także lecę na fali grudniowego pomysłu. Mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza). :)
2. Kategorie "Seriale" i "Dodatkowe" zamieniam na "Others" i "Free Culture".
3. Wyrzucam poniższe linki, jako że niezmiernie rzadko zaglądam na wymienione strony.

Fraggles #1, Fraggles #2, oficjalna strona Desperate Housewives, Project Free TV i alluc.org
4. Dodaję linki do serwisów, które obecnie odwiedzam.

That’s all this time, mates! Michael out! ;)

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

The Discovery #6

04 lut

Kilka dni temu odkryłem ciekawy klip wideo, ukazujący spotkanie Jessego Eisenberga z… Markiem Zuckerbergiem(!). Całość miała miejsce w programie "Saturday Night Live" i nieźle mnie zaskoczyła. Czy to oznacza, że Mark zgadza się z tym, co twórcy pokazali w filmie Finchera? A może po prostu chce ocieplić swój wizerunek? Jakby nie było, klip jest zabawny i polecam jego obejrzenie. :)

Dodatkowo chciałem zaprezentować kilka innych znalezisk:

-> W ostatni weekend, przy zakładaniu babcii Internetu (sic! :D) i nauce obsługi różnorodnych stron, natrafiłem na stronę Kinoplex.gazeta.pl, która oferuje legalne filmy na życzenie. Na dodatek w wersji z polskim lektorem. Na razie katalog filmów nie jest szczególnie imponujący, ale i tak jestem pod dużym wrażeniem, że powstał u nas taki serwis.
Życzę stronie wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że będzie prosperować, tak jak zagraniczne serwisy tego typu. :)
(Przypomniałem sobie, że mamy też serwis Iplex.pl. Fajnie, że powoli pojawia się takich usług więcej). :)

-> Seria animowanych filmików: How it should have ended!
Twórcy tej serii w twórczy sposób pokazują swoje niezadowolenie z zakończeń, czy nawet całych filmów. Krótkie produkcje są bardzo zabawne i dobrze się je ogląda. Polecam! :) (Przy okazji uprzedzam, jakby ktoś przypadkiem się nie domyślił – spoiler na spoilerze!) ;)

Mój Top 3: "Transformers 2" (najwdzięczniejszy materiał z ich ilościa błędów), "Lost" (so true!) ;), "Empire strikes back".

-> Niecodzienny pomysł – filmy nominowane do Oscara w wersji Lego. ;)
-> Ciekawy artykuł portalu IGN.com na temat letnich blockbusterów. Na liście "najlepszych letnich hitów" znalazły się aż cztery filmy z mojej Top 10 ostatniego dziesięciolecia.

Dodatkowo korzystam z okazji, by zrobić porządki w dziale linków:
1. Dodaję nową kategorię, w miejsce "Friends". Oto przed Państwem: "Brygada M". ;)
(Niezmiernie spodobała mi się nasza wspólna aliteracja, także lecę na fali grudniowego pomysłu. Mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza). :)
2. Kategorie "Seriale" i "Dodatkowe" zamieniam na "Others" i "Free Culture".
3. Wyrzucam poniższe linki, jako że niezmiernie rzadko zaglądam na wymienione strony.

Fraggles #1, Fraggles #2, oficjalna strona Desperate Housewives, Project Free TV i alluc.org
4. Dodaję linki do serwisów, które obecnie odwiedzam.

That’s all this time, mates! Michael out! ;)

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

(Music) Farewell #2,5

12 sty

W ramach przerwy od pisania prac uczelnianych, postanowiłem… napisać coś na blogu! ;)

Przed Państwem druga odsłona "styczniowych muzycznych CzasoUmilaczy"!

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak brzmiałyby Wasze ulubione piosenki w wersji skrzypcowej?! ;)
Teraz już możecie! :D

Oto przed Państwem szczególny zespół, specjalizujący się właśnie w takich utworach – Vitamin String Quartet!

Poznałem ich zupełnym przypadkiem, poszukując czegoś w zasobach iTunesa. Natrafiłem na ich cover "Crazy in love" i niemal natychmiast wkręciłem się w jego specyficzny, klasyczny klimat!

Pomyślałem, że taka muzyczna ciekawostka może zainteresować również Was, dlatego postanowiłem podzielić się tym znaleziskiem. :)

Bez zbędnego gadania – oto Oni:

Enjoy!

     

Umieszczone wyżej cztery kawałki to jedynie szczyt góry lodowej jaką jest muzyka coverowana przez Vitamin String Quartet.

Wybrałem akurat te cztery ("Crazy in Love" (Beyonce feat. Jay-Z), "Bleed It Out" (Linkin Park), "Supermassive Black Hole" (Muse), "Bad Romance" (Lady GaGa)), gdyż bardzo lubię ich oryginalne wersje, a w wykonaniu skrzypcowym również brzmią okazale. :)

Zachęcam Was także do własnych poszukiwań ulubionych utworów w wykonaniu skrzypcowym! :)
Można to zrobić przy pomocy: YouTube‚a, MySpace‚a, czy iTunes‚a.

Polecam! :)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Music

 

(Music) Farewell #2,5

12 sty

W ramach przerwy od pisania prac uczelnianych, postanowiłem… napisać coś na blogu! ;)

Przed Państwem druga odsłona "styczniowych muzycznych CzasoUmilaczy"!

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak brzmiałyby Wasze ulubione piosenki w wersji skrzypcowej?! ;)
Teraz już możecie! :D

Oto przed Państwem szczególny zespół, specjalizujący się właśnie w takich utworach – Vitamin String Quartet!

Poznałem ich zupełnym przypadkiem, poszukując czegoś w zasobach iTunesa. Natrafiłem na ich cover "Crazy in love" i niemal natychmiast wkręciłem się w jego specyficzny, klasyczny klimat!

Pomyślałem, że taka muzyczna ciekawostka może zainteresować również Was, dlatego postanowiłem podzielić się tym znaleziskiem. :)

Bez zbędnego gadania – oto Oni:

Enjoy!

   

Umieszczone wyżej cztery kawałki to jedynie szczyt góry lodowej jaką jest muzyka coverowana przez Vitamin String Quartet.

Wybrałem akurat te cztery ("Crazy in Love" (Beyonce feat. Jay-Z), "Bleed It Out" (Linkin Park), "Supermassive Black Hole" (Muse), "Bad Romance" (Lady GaGa)), gdyż bardzo lubię ich oryginalne wersje, a w wykonaniu skrzypcowym również brzmią okazale. :)

Zachęcam Was także do własnych poszukiwań ulubionych utworów w wykonaniu skrzypcowym! :)
Można to zrobić przy pomocy: YouTube‚a, MySpace‚a, czy iTunes‚a.

Polecam! :)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS