RSS
 

Notki z tagiem ‘discovery’

Presents from the Dark Side

24 gru
Święta czas zacząć! :D
Z tej okazji chciałem Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia: pomyślności, radości, niegasnącej kreatywności oraz tony doskonałych filmów w kinach! Chciałem Wam również sprezentować mały podarunek pod Choinkę.

Wybór padł na specjalne odcinki Family Guy’a.
Nie wiem wprawdzie czy powinienem Was namawiać na seans tego kontrowersyjnego, a czasami wręcz obrazoburczego serialu, w którym twórcy nabijają się dosłownie ze wszystkiego. Co ja jednak poradzę, że nagminnie się zaśmiewam, oglądając jego kolejne odcinki?
Produkcja przyciąga mnie swoim nietuzinkowym humorem. Jest szalenie zabawna! Występują tu chyba wszystkie możliwe typy humoru: od slapstickowych sytuacji aż do czystego absurdu.
Ogromnym atutem "Family Guy’a" jest też intertekstualność, czyli szerokie cytowanie innych produkcji. W niemal każdym odcinku twórcy odwołują się do jakiegoś znanego zjawiska popkultury i stawiają je w nowym, ciekawym świetle.

W 2007 roku poszli o krok dalej. Stworzyli specjalny odcinek parodiujący "Nową Nadzieję" – IV Epizod Gwiezdnej Sagi George’a Lucasa.
Odcinek, dzięki swojej szczegółowości oraz wierności oryginałowi, okazał się dużym sukcesem. Tak dużym, że twórcy poszli za ciosem i stworzyli dwie kolejne części. Przed trzema dniami światło dzienne ujrzała najnowsza odsłona. Epizod "It’s a Trap!" to parodia "Powrotu Jedi".
Z wielką chęcia zobaczę, co twórcy zaoferowali nam tym razem. Was równiez do tego zachęcam.
Enjoy!

Blue Harvest

Something, Something, Something Dark Side

It’s a Trap!

Moja przygoda z "Family Guy’em" rozpoczęła się właśnie od tych odcinków. Epizody specjalne podobały mi się tak bardzo, że z chęcią skusiłem się też na odcinki zwyczajne, kiedy nadarzyla się ku temu okazja.
Jestem wielce zadowolony z tej decyzji. Dzięki serialowi zapewniam sobie bowiem częste dawki śmiechu. Właśnie dlatego pomyślałem, że może to być dobry prezent Gwiazdkowy także dla Was. :)

Wszystkiego najlepszego! :)
(HO.HO.HO!) ;)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Presents from the Dark Side

24 gru
Święta czas zacząć! :D
Z tej okazji chciałem Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia: pomyślności, radości, niegasnącej kreatywności oraz tony doskonałych filmów w kinach! Chciałem Wam również sprezentować mały podarunek pod Choinkę.

Wybór padł na specjalne odcinki Family Guy’a.
Nie wiem wprawdzie czy powinienem Was namawiać na seans tego kontrowersyjnego, a czasami wręcz obrazoburczego serialu, w którym twórcy nabijają się dosłownie ze wszystkiego. Co ja jednak poradzę, że nagminnie się zaśmiewam, oglądając jego kolejne odcinki?
Produkcja przyciąga mnie swoim nietuzinkowym humorem. Jest szalenie zabawna! Występują tu chyba wszystkie możliwe typy humoru: od slapstickowych sytuacji aż do czystego absurdu.
Ogromnym atutem "Family Guy’a" jest też intertekstualność, czyli szerokie cytowanie innych produkcji. W niemal każdym odcinku twórcy odwołują się do jakiegoś znanego zjawiska popkultury i stawiają je w nowym, ciekawym świetle.

W 2007 roku poszli o krok dalej. Stworzyli specjalny odcinek parodiujący "Nową Nadzieję" – IV Epizod Gwiezdnej Sagi George’a Lucasa.
Odcinek, dzięki swojej szczegółowości oraz wierności oryginałowi, okazał się dużym sukcesem. Tak dużym, że twórcy poszli za ciosem i stworzyli dwie kolejne części. Przed trzema dniami światło dzienne ujrzała najnowsza odsłona. Epizod "It’s a Trap!" to parodia "Powrotu Jedi".
Z wielką chęcia zobaczę, co twórcy zaoferowali nam tym razem. Was równiez do tego zachęcam.
Enjoy!

Blue Harvest

Something, Something, Something Dark Side

It’s a Trap!

Moja przygoda z "Family Guy’em" rozpoczęła się właśnie od tych odcinków. Epizody specjalne podobały mi się tak bardzo, że z chęcią skusiłem się też na odcinki zwyczajne, kiedy nadarzyla się ku temu okazja.
Jestem wielce zadowolony z tej decyzji. Dzięki serialowi zapewniam sobie bowiem częste dawki śmiechu. Właśnie dlatego pomyślałem, że może to być dobry prezent Gwiazdkowy także dla Was. :)

Wszystkiego najlepszego! :)
(HO.HO.HO!) ;)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

I’m Alive

23 lip

(a.k.a The Discovery #5)

Dawno mnie tutaj nie było! To dlatego, że rozpoczęły się wakacje oraz wyjazdy. Potem natomiast ogarnęło mnie wakacyjne nieróbstwo, na które ogromny wpływ miała też panująca wkoło, niemal tropikalna pogoda. ;)

Teraz jednek zebrałem się w sobie i udało mi się sklecić kilka zdań na tematy filmowo-muzyczno-serialowe, także szykujcie się na nową porcję notek już w najbliższych dniach.

Na pierwszy ogień idzie dział muzyczny!
Kilka dni temu na blogu Ali’s Music odkryłem niezły, wakacyjny utwór muzyczny, będący kolaboracją debiutanta Stephena Jerzaka (ma polskie korzenie?) i Leighton Meester, czyli Blair z "Gossip Girl". Ciekawym zbiegiem okoliczności rok temu również umieszczałem tu utwór, w którym Leighton udzielała się wokalnie, pewnie dlatego zdecydowałem się zrobić to też teraz. :)
Choć utwór "She Said" nie jest tak samo przebojowy jak "Good Girls Go Bad", umieszczone w zeszłym roku, to i tak jest całkiem przyzwoite i naprawdę dobrze się go słucha.
Także Enjoy! 
(& do usłyszenia w kolejnych odsłonach (najbliższy tekst – Open’er Festival 2010)) :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Music, TV Shows

 

I’m Alive

23 lip

(a.k.a The Discovery #5)

Dawno mnie tutaj nie było! To dlatego, że rozpoczęły się wakacje oraz wyjazdy. Potem natomiast ogarnęło mnie wakacyjne nieróbstwo, na które ogromny wpływ miała też panująca wkoło, niemal tropikalna pogoda. ;)

Teraz jednek zebrałem się w sobie i udało mi się sklecić kilka zdań na tematy filmowo-muzyczno-serialowe, także szykujcie się na nową porcję notek już w najbliższych dniach.

Na pierwszy ogień idzie dział muzyczny!
Kilka dni temu na blogu Ali’s Music odkryłem niezły, wakacyjny utwór muzyczny, będący kolaboracją debiutanta Stephena Jerzaka (ma polskie korzenie?) i Leighton Meester, czyli Blair z "Gossip Girl". Ciekawym zbiegiem okoliczności rok temu również umieszczałem tu utwór, w którym Leighton udzielała się wokalnie, pewnie dlatego zdecydowałem się zrobić to też teraz. :)
Choć utwór "She Said" nie jest tak samo przebojowy jak "Good Girls Go Bad", umieszczone w zeszłym roku, to i tak jest całkiem przyzwoite i naprawdę dobrze się go słucha.
Także Enjoy! 
(& do usłyszenia w kolejnych odsłonach (najbliższy tekst – Open’er Festival 2010)) :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

The Discovery #4

29 kwi

(a.k.a The Most Popular Movie Song)

Oglądając ostatnio film "Grind", natknąłem się na pewien przebojowy utwór pochodzący z końca lat 80-tych. Na dodatek był to kolejny raz w ostatnich miesiącach, kiedy natknąłem się na ten utwór podczas oglądania filmu, czy serialu.

Piosenką o której mowa, jest "Bust A Move" amerykańskiego rapera Young MC. Utwór został wydany w 1989 roku i szybko stał się przebojem. W 1990 uhonorowano go nagrodą Grammy dla Najlepszego Utworu Hip-Hopowego i przez długi okres czasu nie schodził z list przebojów.
Teraz wojuje rynek filmowy! Osobiście słyszałem go już w takich filmach i serialach jak: "The Blind Side", "17 Again", "Up in the air", "Glee", czy we wspomnianym już obrazie "Grind". Wyczytałem natomiast, że pojawił się również w takich obrazach jak: "Stary, gdzie moja bryka?", "Sezon Rezerwowych", "Ja, Ty i On", czy "One Tree Hill" i "My name is Earl".
Uważam to za bardzo intrygujący "zbieg okoliczności", świadczący o dużej popularności, a także przebojowości i żywotności tego utworu.
Prawdą jest, że "Bust A Move" jest świetnym utworem, jednak poziom jego popularności i "wszechobecnego" wykorzystania, nieco mnie zaskoczyły.
Można tylko pogratulować raperowi stworzenia tak chwytliwego i dobrego kawałka. :)
Dość gadania! Oto przed państwem teledysk do omawianej piosenki:
Enjoy!


Do napisania (po Majówce)!
Innymi słowy: See you when I see you! :)
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Music

 

The Discovery #4

29 kwi

(a.k.a The Most Popular Movie Song)

Oglądając ostatnio film "Grind", natknąłem się na pewien przebojowy utwór pochodzący z końca lat 80-tych. Na dodatek był to kolejny raz w ostatnich miesiącach, kiedy natknąłem się na ten utwór podczas oglądania filmu, czy serialu.

Piosenką o której mowa, jest "Bust A Move" amerykańskiego rapera Young MC. Utwór został wydany w 1989 roku i szybko stał się przebojem. W 1990 uhonorowano go nagrodą Grammy dla Najlepszego Utworu Hip-Hopowego i przez długi okres czasu nie schodził z list przebojów.
Teraz wojuje rynek filmowy! Osobiście słyszałem go już w takich filmach i serialach jak: "The Blind Side", "17 Again", "Up in the air", "Glee", czy we wspomnianym już obrazie "Grind". Wyczytałem natomiast, że pojawił się również w takich obrazach jak: "Stary, gdzie moja bryka?", "Sezon Rezerwowych", "Ja, Ty i On", czy "One Tree Hill" i "My name is Earl".
Uważam to za bardzo intrygujący "zbieg okoliczności", świadczący o dużej popularności, a także przebojowości i żywotności tego utworu.
Prawdą jest, że "Bust A Move" jest świetnym utworem, jednak poziom jego popularności i "wszechobecnego" wykorzystania, nieco mnie zaskoczyły.
Można tylko pogratulować raperowi stworzenia tak chwytliwego i dobrego kawałka. :)
Dość gadania! Oto przed państwem teledysk do omawianej piosenki:
Enjoy!


Do napisania (po Majówce)!
Innymi słowy: See you when I see you! :)
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Something, Something, Something Dark Side #2

09 kwi

(czyli "StarWarsowych" uwag ciąg dalszy).

Ostatnio natrafiłem na taką informację i pomyślałem, że się nią podzielę.
Kolejne oficjalne dzieło w świecie "Gwiezdnych Wojen"? Ukazujące "zwyczajne" galaktyczne życie? Lucas naprawdę nie próżnuje i ciągle wynajduje nowe sposoby, aby jego saga ciągle była obecna w teraźniejszym obiegu popkultury. W zasadzie można się tylko cieszyć, gdyż obrazy z tej serii są naprawdę znakomite. Mam nadzieję, że nowy projekt też okaże się dziełem na wysokim poziomie.
Poza tym odkryłem ostatnio kolejne dzieła inspirowane Gwiezdną Sagą i tak bardzo mi się one spodobały, że aż postanowiłem umieścić tutaj kilka zdjęć je przedstawiających.
Chodzi o projekt "Stormtroopers 365" prowadzony na Flickrze przez Stefano, a przedstawiający Szturmowców w sytuacjach z "życia codziennego". Projekt jest naprawdę ciekawy, fajnie zrealizowany i szalenie zabawny.
Wszystkie zdjęcia z kolekcji można znaleźć tutaj, ja natomiast chciałem zaprezentować kilka z najbardziej urzekających projektów.
Enjoy!

(W kolejności: "Hopscotch", "Credit Cut in Imperal Communication", "Camouflage #3", "Can you read this, Luke Skywalker?", "Cymbal Cleaning Squad", Simpson’s Tribute, oraz moje ulubione: "The Glue Side of the Force" , Vader’s Babby Care Lesson)
Muszę przyznać, że wielorakość sposobów w jaki ludzie inspirują się dziełami Lucasa jest naprawdę powalająca. :)
PS. Na Filmstocku można oglądać teledysk do StarWarsowej wersji "Empire State of Mind" duetu Jay-Z/Alicia Keys. (To tak w temacie dzieł inspirowanych, umieszczam).
Tym razem tyle. May the Force be with you! :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Something, Something, Something Dark Side #2

09 kwi

(czyli "StarWarsowych" uwag ciąg dalszy).

Ostatnio natrafiłem na taką informację i pomyślałem, że się nią podzielę.
Kolejne oficjalne dzieło w świecie "Gwiezdnych Wojen"? Ukazujące "zwyczajne" galaktyczne życie? Lucas naprawdę nie próżnuje i ciągle wynajduje nowe sposoby, aby jego saga ciągle była obecna w teraźniejszym obiegu popkultury. W zasadzie można się tylko cieszyć, gdyż obrazy z tej serii są naprawdę znakomite. Mam nadzieję, że nowy projekt też okaże się dziełem na wysokim poziomie.
Poza tym odkryłem ostatnio kolejne dzieła inspirowane Gwiezdną Sagą i tak bardzo mi się one spodobały, że aż postanowiłem umieścić tutaj kilka zdjęć je przedstawiających.
Chodzi o projekt "Stormtroopers 365" prowadzony na Flickrze przez Stefano, a przedstawiający Szturmowców w sytuacjach z "życia codziennego". Projekt jest naprawdę ciekawy, fajnie zrealizowany i szalenie zabawny.
Wszystkie zdjęcia z kolekcji można znaleźć tutaj, ja natomiast chciałem zaprezentować kilka z najbardziej urzekających projektów.
Enjoy!

(W kolejności: "Hopscotch", "Credit Cut in Imperal Communication", "Camouflage #3", "Can you read this, Luke Skywalker?", "Cymbal Cleaning Squad", Simpson’s Tribute, oraz moje ulubione: "The Glue Side of the Force" , Vader’s Babby Care Lesson)
Muszę przyznać, że wielorakość sposobów w jaki ludzie inspirują się dziełami Lucasa jest naprawdę powalająca. :)
PS. Na Filmstocku można oglądać teledysk do StarWarsowej wersji "Empire State of Mind" duetu Jay-Z/Alicia Keys. (To tak w temacie dzieł inspirowanych, umieszczam).
Tym razem tyle. May the Force be with you! :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

The Discovery #3

01 lip
Tym razem w dziale odkryć – ciekawostka muzyczna. :)
Odnalazłem dzisiaj (dzięki Ali’s Music blog) wideo do piosenki "Good Girls Go Bad" zespołu Cobra Starship, którzy wspierani są tutaj przez… Leighton Meester, czyli Blair z Gossip Girl. I szczerze mówiąc – dziewczyna umie śpiewac. :)

 

Poza tym od Agi wiem, że Ed Westwick, czyli Chuck też śpiewa. A nawet ma własny zespół. Nazywają się The Filthy Youth, a posluchać ich można tutaj. Brzmią trochę jak The Frattellis, czy The Hives, których zresztą wymieniają wśród swoich inspiracji, więc całkiem nieźle się ich słucha. ;)

Przed chwilą natomiast odkryłem, że także Taylor Momsem, czyli Little J., również posiada swój zespół. To indie-rockowa kapela o nazwie The Pretty Reckless. 16-letnia Taylor brzmi całkiem nieźle i ma zaskakująco dobry, ciekawy glos. A posłuchać jej można tutaj.

Cała trójka bardzo dobrze się odnajduje w świecie muzyki i miło się ich wszystkich słucha. O ile na razie nie planuję ściągania/kupowania ich utworów, to jako "ciekawostka" jest to bardzo fajna sprawa. :)
Także enjoy! :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Music, TV Shows

 

The Discovery #3

01 lip
Tym razem w dziale odkryć – ciekawostka muzyczna. :)
Odnalazłem dzisiaj (dzięki Ali’s Music blog) wideo do piosenki "Good Girls Go Bad" zespołu Cobra Starship, którzy wspierani są tutaj przez… Leighton Meester, czyli Blair z Gossip Girl. I szczerze mówiąc – dziewczyna umie śpiewac. :)

 

Poza tym od Agi wiem, że Ed Westwick, czyli Chuck też śpiewa. A nawet ma własny zespół. Nazywają się The Filthy Youth, a posluchać ich można tutaj. Brzmią trochę jak The Frattellis, czy The Hives, których zresztą wymieniają wśród swoich inspiracji, więc całkiem nieźle się ich słucha. ;)

Przed chwilą natomiast odkryłem, że także Taylor Momsem, czyli Little J., również posiada swój zespół. To indie-rockowa kapela o nazwie The Pretty Reckless. 16-letnia Taylor brzmi całkiem nieźle i ma zaskakująco dobry, ciekawy glos. A posłuchać jej można tutaj.

Cała trójka bardzo dobrze się odnajduje w świecie muzyki i miło się ich wszystkich słucha. O ile na razie nie planuję ściągania/kupowania ich utworów, to jako "ciekawostka" jest to bardzo fajna sprawa. :)
Także enjoy! :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS