RSS
 

Notki z tagiem ‘greys-anatomy’

It’s beautiful day to save lifes. Seriously. (Part II)

16 wrz

O szóstym sezonie "Grey’s Anatomy" zacząłem pisać już tutaj. Teraz chciałem dodać kilka nowych informacji na temat wydarzeń, które miały miejsce w kolejnych odcinkach.

New Faces
Nowy sezon przyniósł nowych bohaterów, którzy w większości zagościli w serialu na dłużej. Niektórzy nieźle namieszali w życiu starej ekipy, inni zaś stanowili jedynie tło dla toczącej się pierwszoplanowej akcji.
Ja chciałem napisać kilka słów o dwóch świeżych twarzach, które całkiem przypadły mi do gustu.
Dr. Teddy Altman to stara, dobra znajoma Owena Hunta, która służyła razem z nim w amerykańskiej armii. Lekarka bardzo szybko odnajdzie się w nowym otoczeniu i szybko stanie się jedną z centralnych postaci. Łatwo kupić jej postać, gdyż zwyczajnie pasuje do reszty bohaterów. Jej pojawienie się nieźle też namiesza w życiu kilku z nich, najbardziej zaś wpłynie na Cristinę i Owena.

Dr. Jacskon Avery to jeden z lekarzy, którzy pojawili się w szpitalu po połączeniu obu seattlowskich placówek. Z początku nie wyróżnia się zbytnio na tle innych nowych, mało rozbudowanych postaci, w pewnym momencie jednak zacznie pojawiać się częściej na ekranie i wchodzić w interesujące interakcje z innymi. Z końcem sezonu uznam nawet, że jego bohater jest spoko i całkiem nieźle wpasowuje się w lekarską brać.

Relationship Drama
W kwestii związków znów dzieje się najwięcej. W skrócie sytuacja w szóstym sezonie prezentuje się tak:
Derek i Meredith są teraz szczęśliwym małżeństwem, ze wszystkimi przywilejami i problemami, jakie ten fakt niesie.
Mark i Lexie przechodzą różne stadia rozwoju swojego związku – od wspólnego mieszkania, aż do zerwania i ponownego wyznania miłości.
Cristina i Owen znów przechodzą ciężkie chwile, spowodowane jego post-wojennym stanem ducha oraz faktem, że w szpitalu pojawiła się jego dawna "miłość".
Callie i Arizona przez większość sezonu są bardzo szczęśliwą parą, aż do momentu, gdy poróżni je kwestia posiadania potomstwa.
Dodatkowo, w trakcie tych 24 odcinków zobaczymy także takie "zestawienia" par, jak: Alex i Izzie, Mark i Teddy, Lexie i Alex, a nawet Bailey i nowy lekarz – Ben Warren.

Baby Drama
W pewnym momencie wszystko zacznie kręcić się wokół dzieci! Gdy w odcinku dziesiątym w Seattle Grace Hospital niespodziwanie pojawi się ciężarna córka(!) Sloana, uzmysłowi to Markowi, że rzeczywiście chciałby on zostać ojcem. Poważnie zastanawia się nawet nad tym, by adoptować wnuka, żeby w ten sposób wspomóc samotną matkę – Sloan Riley. Nie będzie to jednak takie łatwe, gdyż 18-letnia dziewczyna nie jest pewna czy chciałaby już zostać rodzicielką i poważnie zastanawia się nad oddaniem dziecka do adopcji jakiejś nieznanej rodzinie. Gdy sytuacja dojdzie już do ostatecznego rozwiązania, pozostawi wszystkie strony zadowolonymi, choć niekoniecznie w sposób, którego pierwotnie oczekiwali.

Temat dziecka stanie się też głównym powodem problemów, jakie zajdą w lesbijsim związku Callie Torres i Arizony Roberts. Obie panie mają odmienne zdanie w sprawie prokreacji, jednak wydaje się, że w dramatycznym finale doszły do konsensusu.

The Finale Drama
"Sanctuary"/"Death and all his friends" to najlepszy finał w historii tego serialu. Być może też najlepszy finał sezonu, jaki ostatnio widziałem. To zwyczajnie emocjonalna eksplozja, która nie pozostawia człowieka obojętnym i pokazuje jak bardzo widzowi nadal zależy na bohaterach.

Wszystko zaczyna się w momencie, gdy do szpitala wchodzi Gary Clark – mąż zmarłej w SGH pacjentki. Gary ma ze sobą pistolet i pełne kieszenie naboji(!). Jego celem jest trójka lekarzy odpowiedzialnych za uśmiercenie jego żony (Shepherd, Webber, Little Grey), ale nie powstrzyma go to przed postrzeleniem/zabiciem innych ludzi, którzy staną na jego drodze.
Emocje są ogromne, bo i stawka jest wielka. Nie chcę wchodzić w więcej konkretnych szczegółów, powiem jedynie, że dla tego finału warto obejrzeć szósty sezon serialu.
Ostatni odcinek po prostu trzyma w takim napięciu, w jakim już dawno nic mnie nie trzymało.

Bonus: Drama around the Izzie Situation
Pierwszy odcinek wyjawił nam, że Izzie przeżyła dramatyczny finał poprzedniego sezonu. Kolejne pokazały nam zaskakująco szybki powrót lekarki do zdrowia i do pracy, jak również jej… zwolnienie, spowodowane połączeniem się obu seattlowskich szpitali. Po tym wszystkim, już w piątym odcinku dr. Stevens opuszcza Seattle i Alexa, gdyż uważa, że to on ponosi odpowiedzialnośc za jej zwolnienie z pracy. Kiedy jednak dowiaduje się, że jest inaczej, w odcinku dwunastym, powraca do szpitala, by wszystko sobie ze swoim mężem wyjaśnić. Alex jednak nie przyjmuje jej przeprosin, mówiąc jej, że chociaż ją kocha, to zasługuje na kogoś lepszego, kto nie odwróci się od niego po tym wszystkim, co razem przeszli. Po tej wymianie zdań Izzie żegna się z Meredith, po czym… ponownie wyjeżdza z miasta. Jak się później okaże – tyle ją widzieliśmy, gdyż Katherine Heigl złożyła wymówienie i została wypuszczona ze swojego kontraktu.
Z tego powodu w późniejszych odcinkach będzie się jedynie wspominać Izzie, a nawet mówić, że… złożyła papiery rozwodowe.

Choć sposób, w jaki Izzie odchodzi ze szpitala pokazany jest nieco lepiej niż w przypadku innych bohaterów/aktorów, to jednak nie jest to w pełni satyfakcjonujące i można się zastanawiać czy nie dało się tego wątku lepiej domknąć.

Dramatic Music
Muzyka znów prezentuje się na dobrym, budującym napięcie poziomie. Tym razem jednak nie wychwyciłem jakiegoś szalenie porywającego utworu, który zapadłby w moją pamięć na długo. Niemniej jednak podaję tutaj link do pełnej listy utworów sezonu szóstego.

Ogólnie rzecz biorąc – sezon szósty jest lepszy od "piątki", ogląda się go całkiem dobrze i przysparza wielu pozytywnych wrażeń. Choć w całości nie jest tak dobrze jak w doskonałej "dwójce", to poszczególne odcinki zbliżają się do podobnego poziomu. Jestem więc ciekawy, co twórcy zaoferują nam w siódmej odsłonie serialu, której premiera już 23 września.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii TV Shows

 

It’s beautiful day to save lifes. Seriously. (Part II)

16 wrz

O szóstym sezonie "Grey’s Anatomy" zacząłem pisać już tutaj. Teraz chciałem dodać kilka nowych informacji na temat wydarzeń, które miały miejsce w kolejnych odcinkach.

New Faces
Nowy sezon przyniósł nowych bohaterów, którzy w większości zagościli w serialu na dłużej. Niektórzy nieźle namieszali w życiu starej ekipy, inni zaś stanowili jedynie tło dla toczącej się pierwszoplanowej akcji.
Ja chciałem napisać kilka słów o dwóch świeżych twarzach, które całkiem przypadły mi do gustu.
Dr. Teddy Altman to stara, dobra znajoma Owena Hunta, która służyła razem z nim w amerykańskiej armii. Lekarka bardzo szybko odnajdzie się w nowym otoczeniu i szybko stanie się jedną z centralnych postaci. Łatwo kupić jej postać, gdyż zwyczajnie pasuje do reszty bohaterów. Jej pojawienie się nieźle też namiesza w życiu kilku z nich, najbardziej zaś wpłynie na Cristinę i Owena.

Dr. Jacskon Avery to jeden z lekarzy, którzy pojawili się w szpitalu po połączeniu obu seattlowskich placówek. Z początku nie wyróżnia się zbytnio na tle innych nowych, mało rozbudowanych postaci, w pewnym momencie jednak zacznie pojawiać się częściej na ekranie i wchodzić w interesujące interakcje z innymi. Z końcem sezonu uznam nawet, że jego bohater jest spoko i całkiem nieźle wpasowuje się w lekarską brać.

Relationship Drama
W kwestii związków znów dzieje się najwięcej. W skrócie sytuacja w szóstym sezonie prezentuje się tak:
Derek i Meredith są teraz szczęśliwym małżeństwem, ze wszystkimi przywilejami i problemami, jakie ten fakt niesie.
Mark i Lexie przechodzą różne stadia rozwoju swojego związku – od wspólnego mieszkania, aż do zerwania i ponownego wyznania miłości.
Cristina i Owen znów przechodzą ciężkie chwile, spowodowane jego post-wojennym stanem ducha oraz faktem, że w szpitalu pojawiła się jego dawna "miłość".
Callie i Arizona przez większość sezonu są bardzo szczęśliwą parą, aż do momentu, gdy poróżni je kwestia posiadania potomstwa.
Dodatkowo, w trakcie tych 24 odcinków zobaczymy także takie "zestawienia" par, jak: Alex i Izzie, Mark i Teddy, Lexie i Alex, a nawet Bailey i nowy lekarz – Ben Warren.

Baby Drama
W pewnym momencie wszystko zacznie kręcić się wokół dzieci! Gdy w odcinku dziesiątym w Seattle Grace Hospital niespodziwanie pojawi się ciężarna córka(!) Sloana, uzmysłowi to Markowi, że rzeczywiście chciałby on zostać ojcem. Poważnie zastanawia się nawet nad tym, by adoptować wnuka, żeby w ten sposób wspomóc samotną matkę – Sloan Riley. Nie będzie to jednak takie łatwe, gdyż 18-letnia dziewczyna nie jest pewna czy chciałaby już zostać rodzicielką i poważnie zastanawia się nad oddaniem dziecka do adopcji jakiejś nieznanej rodzinie. Gdy sytuacja dojdzie już do ostatecznego rozwiązania, pozostawi wszystkie strony zadowolonymi, choć niekoniecznie w sposób, którego pierwotnie oczekiwali.

Temat dziecka stanie się też głównym powodem problemów, jakie zajdą w lesbijsim związku Callie Torres i Arizony Roberts. Obie panie mają odmienne zdanie w sprawie prokreacji, jednak wydaje się, że w dramatycznym finale doszły do konsensusu.

The Finale Drama
"Sanctuary"/"Death and all his friends" to najlepszy finał w historii tego serialu. Być może też najlepszy finał sezonu, jaki ostatnio widziałem. To zwyczajnie emocjonalna eksplozja, która nie pozostawia człowieka obojętnym i pokazuje jak bardzo widzowi nadal zależy na bohaterach.

Wszystko zaczyna się w momencie, gdy do szpitala wchodzi Gary Clark – mąż zmarłej w SGH pacjentki. Gary ma ze sobą pistolet i pełne kieszenie naboji(!). Jego celem jest trójka lekarzy odpowiedzialnych za uśmiercenie jego żony (Shepherd, Webber, Little Grey), ale nie powstrzyma go to przed postrzeleniem/zabiciem innych ludzi, którzy staną na jego drodze.
Emocje są ogromne, bo i stawka jest wielka. Nie chcę wchodzić w więcej konkretnych szczegółów, powiem jedynie, że dla tego finału warto obejrzeć szósty sezon serialu.
Ostatni odcinek po prostu trzyma w takim napięciu, w jakim już dawno nic mnie nie trzymało.

Bonus: Drama around the Izzie Situation
Pierwszy odcinek wyjawił nam, że Izzie przeżyła dramatyczny finał poprzedniego sezonu. Kolejne pokazały nam zaskakująco szybki powrót lekarki do zdrowia i do pracy, jak również jej… zwolnienie, spowodowane połączeniem się obu seattlowskich szpitali. Po tym wszystkim, już w piątym odcinku dr. Stevens opuszcza Seattle i Alexa, gdyż uważa, że to on ponosi odpowiedzialnośc za jej zwolnienie z pracy. Kiedy jednak dowiaduje się, że jest inaczej, w odcinku dwunastym, powraca do szpitala, by wszystko sobie ze swoim mężem wyjaśnić. Alex jednak nie przyjmuje jej przeprosin, mówiąc jej, że chociaż ją kocha, to zasługuje na kogoś lepszego, kto nie odwróci się od niego po tym wszystkim, co razem przeszli. Po tej wymianie zdań Izzie żegna się z Meredith, po czym… ponownie wyjeżdza z miasta. Jak się później okaże – tyle ją widzieliśmy, gdyż Katherine Heigl złożyła wymówienie i została wypuszczona ze swojego kontraktu.
Z tego powodu w późniejszych odcinkach będzie się jedynie wspominać Izzie, a nawet mówić, że… złożyła papiery rozwodowe.

Choć sposób, w jaki Izzie odchodzi ze szpitala pokazany jest nieco lepiej niż w przypadku innych bohaterów/aktorów, to jednak nie jest to w pełni satyfakcjonujące i można się zastanawiać czy nie dało się tego wątku lepiej domknąć.

Dramatic Music
Muzyka znów prezentuje się na dobrym, budującym napięcie poziomie. Tym razem jednak nie wychwyciłem jakiegoś szalenie porywającego utworu, który zapadłby w moją pamięć na długo. Niemniej jednak podaję tutaj link do pełnej listy utworów sezonu szóstego.

Ogólnie rzecz biorąc – sezon szósty jest lepszy od "piątki", ogląda się go całkiem dobrze i przysparza wielu pozytywnych wrażeń. Choć w całości nie jest tak dobrze jak w doskonałej "dwójce", to poszczególne odcinki zbliżają się do podobnego poziomu. Jestem więc ciekawy, co twórcy zaoferują nam w siódmej odsłonie serialu, której premiera już 23 września.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ladies and Gentlemen, I present to you: Music from Grey’s Anatomy

12 mar

Muzyka w serialu "Chirurdzy" zasługuje na szczególną uwagę.
W większości odcinków ścieżka dźwiękowa dobrana jest idealnie, oddając, a często także nadając charakter emocjonalny pokazywanych scen.
Z tego powodu większość utworów to spokojne ballady, jednak zdarzają się też bardzo energetyczne kawałki, które mają na celu podkreślić szaleńcze tempo szpitalnych wydarzeń.


"Grey’s Anatomy" to kolejne źródło moich muzycznych odkryć, zaraz po "The O.C" i "Gossip Girl". Co zresztą sprowadza się do moich kolejnych uniżonych pokłonów w stronę Alexandry Patsavas, jako że to właśnie ona jest music-supervisorem także tego serialu. Ta kobieta ma po prostu ewidentny talent do wychwytywania świeżych, intrygujących, wpadających w ucho i ogólnie zajebistych utworów.
I chwała jej za to! :)

Po tej małej "laurce" w kierunku Alex P., przejdę do tematu samej muzyki.
Informację o niej rozpocznę od faktu, że twórcy wypuścili na rynek aż trzy kompilacje z muzyką z seralu.
Znajdująca się na nich muzyka jest dobrze dobrana, większość utworów szybko wpada w ucho i zostaje na długo zapamiętana. Osobiście nie posiadam oryginalnych albumów w całości, mam jednak w swojej kolekcji bardzo wiele utworów z nich pochodzących. Niemniej jednak znając fragmenty utworów z wszystkich trzech, mogę je serdecznie polecić w całości.

    
(Po kliknięciu w konkretną okładkę zostaniecie przeniesieni na stronę iTunes’a, na której możecie posłuchać fragmentów utworów, czy też zakupić albumy).

Drugim elementem, o którym chciałem wspomnieć, są iTunesowe playlisty zrzeszające większość piosenek wykorzystanych w serialu. Poniższe linki zaprowadzą Was do odpowiedniej iTunesowej strony, gdzie możecie poznać szeroką listę utworów, posłuchać ich, a także się w nie zaopatrzyć.
Music from season: 12345


Trzecia sprawa - YouTube Channel 1 & 2 z piosenkami z różnych sezonów, w pełnych wersjach. :)


Pora na osobisty wybór piosenek, poznanym dzięki serialowi.

Na początek – lista kilku utworów i zespołów, które "Grey’s Anatomy" pomogło wypromować, a które znane mi były już wcześniej z innych źródeł. Wśród nich są:
Snow Patrol i utwór "Chasing Cars", The Fray i "How to save a life", KT Tunstall "Suddenly I see", James Blunt "High", Lifehouse "You and Me", Teddybears feat. Mad Cobra "Cobrastyle", OK Go "Here it goes again", Peter Bjorn and John "Young Folks", Duffy "Mercy", Kate Nash "Merry Happy".

Większość z nich ogromnie lubię, dlatego bardzo miło było mi je usłyszeć w nowym kontekście. :)
Wydaje mi się, że takich znanych utworów było jeszcze więcej, ale teraz, przeglądając te iTunesowe playlisty jakoś nie odnajduję ich więcej. Na pewno znane mi były także inne utwory wymienionych wyżej artystów, które były wykorzystane w serialu.

Drugą sprawą są nowości muzyczne, odkryte właśnie dzięki pojawieniu się w "Chirurgach".

Na pierwszy ogień pójdzie Roisin Murphy. Dzięki serialowi po raz pierwszy usłyszałem jej utwory, takie jak "Ruby Blue", "Night of the Dancing Flames", czy "Ramalama" i od razu się w nich zakochałem. Są one bowiem tak energetyczne i zupełnie inne od tego, czego zwykle słucham, że urzekły mnie już od pierwszego ich usłyszenia. To sprawiło, że jestem teraz szczęśliwym posiadaczem albumu Roisin "Overpowered" oraz posiadam we wspomnieniach jej warszawki koncert. :)

Drugim artystą, poznanym bliżej dzięki "Grey’som" jest Mat Kearney, którego piosenka "Breathe In, Breathe Out" promowała czwarty sezon produkcji. W samym serialu też się pojawiła. W swojej muzycznej kolekcji posiadam dzięki temu także utwory: "Nothing Left to Lose", "Undeniable" oraz najnowszy album Mata "City of Black & White".
Jego styl przypomina trochę styl Mraza (swoja drogą jestem strasznie zawiedziony, że Alex nie dała w "Chirurgach" ani jednego jego utworu. One by tutaj doskonale pasowały), czy Jamesa Morrisona. I zdecydowanie miło słucha się jego spokojnych utworów.

   


Do tego poznałem też kilkadziesiąt pojedynczych utworów różnorodnych zespołów, a nawet stworzyłem swój własny album z tymi utworami. Oto skład tego albumu:

1. "Ruby Blue" Roisin Murphy
Piosenka, dzięki której poznałem twórczość Roisin i bardziej się nią zainteresowałem.
Utwór jest mega czadowy i dający pozytywny zastrzyk energii. Nie jest to jedyna piosenka Roisin pojawiająca się w Chirurgach, ale to zdecydowanie ona zrobiła na mnie największe wrażenie. Obecnie znajduje się na 3 miejscu mojej listy "Top 25 Most Played". :)


2. "Kaboom!" Ursula 1000

3. "Ain’t Nothing Wrong with That" Robert Randolph & the Family Band
Kolejna piosenka o dużym ładunku energii. Nieco "zakręcona" i szalona. Dokładnie w moim stylu. ;)
Z tego powodu znajduje się na pozycji 6 wśród "Top 25 Most Played".

4. "Cosy in the rocket" Psapp
Piosenka z napisów początkowych, które mogliśmy oglądać do połowy drugiego sezonu, dopóki nie zostały one zastąpione przez samą planszę tytułową. Napisy początkowe wraz z utworem do obejrzenia poniżej.

5. "How we operate" Gomez

6. "Idlewild Blue (Don’tchu Worry Bout Me)" Outkast

Piosenka pochodzi z musicalu "Idlewild", w którym występowali muzycy Outkast. Jednak w oderwaniu od musicalowej historii sam utwór też prezentuje się znakomicie. Doskonale też odnalazł się w realiach serialu.

7. "The Time is Now" Moloko

Utwór znany mi już wcześniej, ale dopiero usłyszenie go w "Chirurgach" popchnęło mnie do tego, aby się w niego zaopatrzyć.

8. "Portions for foxes" Rilo Kiley, 9. "I want Candy" Bow Wow Wow, 10. "Fools in love" Inara Georg

Mini-video dla utworów: 4, 13, 5, 3:
     


11. "They" Jem
Pierwsza piosenka jaką słyszymy w serialu. Bardzo mi sie podoba i zanim ją usłyszałem w serialu, długo na nią polowałem, ale nigdy wcześniej nie znałem jej tytułu ani wykonawczyni. Dlatego bardzo się cieszę, że Chirurdzy umożliwili mi jej zdobycie.

12. "Looking at the world from a bottom of a well" Mike Doughty
Zaskakująco optymistyczna piosenka, jak na tytuł, który posiada.

13. "Sexy Mistake" The Chalets, 14. "LOL" Little Jackie

15. "Break Me Out" The Rescues
Najświeższa piosenka na liście, pochodzi z jednego z końcowych odcinków piątego sezonu. Jej styl bardzo przypomina inne zespoły, które lubię, typu Fray, czy niedawno odkryci The Script, więc musiała mi przypaść do gustu. Prosta i chwytliwa zarazem.

16. "High" James Blunt


17. "9 Crimes" Damien Rice
Jedna z najbardziej emocjogennych piosenek, jakie pojawiły się w serialu. Tzn. takie mam o niej wrażenie, słuchając jej na płycie. W trakcie serialu, scena w której się pojawia, nie jest jakoś wybitnie emocjonująca.
Natomiast sam utwór? Przepiękny w swojej prostocie. :)

Mini-video dla utworów: 15, 11, 6, 17:
 
   

Poza-albumowe, ale równie genialne:

"Breathe (2AM)" Anna Nalick
W przeciwienstwie do "9 Crimes" ta piosenka niesie nieco mniej emocji. Tzn. znów słuchając samego soundtracku. Bo w połączeniu z obrazem i dramatycznymi wydarzeniami odcinka drugiej serii "… As we know it" (druga część odcinka "It’s the end of the world") niesie ogromny ładunek emocjonalny. Zawsze kiedy jej slucham dokładnie widzę to, co się wtedy działo.

"Such Great Heights" Postal Service
Pierwsza piosenka na oryginalnym soundtracku. Jej obecność w "Chirurgach" zupełnie mi umknęła, natomiast kiedy pojawiła się w jednym z pierwszych odcinków "Veronici Mars" po prostu nie mogłem się od niej uwolnić. :)

"Buildings and Mountains" The Republic Tigers
Piosenka, która musiała wywrzeć duże wrażenie na Alex, gdyż można ją usłyszeć aż w trzech serialach, do których dobiera ona muzykę (w "Gossip Girl", "Chucku" i "Chirurgach" właśnie). Ten utwór rzeczywiście jest znakomity i bardzo dobrze się go słucha. Tak samo zresztą jak ich "Fight Song", które znalazło się na oficjalnym soundtracku "Gossip Girl" – "OMFGG". 

"Fidelity" Regina Spektor
"Mansfard Roof" Vampire Weekend
"You Don’t Know Me" Ben Folds feat. Regina Spektor

Mini-video dla opisanych utworów pozaalbumowych oraz Bena Foldsa:
     

To właściwie wszystko, co mam do napisania w kontekście "Chirurgowej" muzyki. Alexandra Patsavas raz jeszcze pokazała, że ma doskonałe wyczucie muzyki, a ja po raz kolejny przekonałem się, że mój gust muzyczny jest kompatibilny z jej. ;)
PS. Mam wrażenie, że ostro zaszalałem z ilością wklejonych utworów, także mam nadzieję, że zaraziłem Was miłością do chociaż kilku z nich. ;)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ladies and Gentlemen, I present to you: Music from Grey’s Anatomy

12 mar

Muzyka w serialu "Chirurdzy" zasługuje na szczególną uwagę.
W większości odcinków ścieżka dźwiękowa dobrana jest idealnie, oddając, a często także nadając charakter emocjonalny pokazywanych scen.
Z tego powodu większość utworów to spokojne ballady, jednak zdarzają się też bardzo energetyczne kawałki, które mają na celu podkreślić szaleńcze tempo szpitalnych wydarzeń.


"Grey’s Anatomy" to kolejne źródło moich muzycznych odkryć, zaraz po "The O.C" i "Gossip Girl". Co zresztą sprowadza się do moich kolejnych uniżonych pokłonów w stronę Alexandry Patsavas, jako że to właśnie ona jest music-supervisorem także tego serialu. Ta kobieta ma po prostu ewidentny talent do wychwytywania świeżych, intrygujących, wpadających w ucho i ogólnie zajebistych utworów.
I chwała jej za to! :)

Po tej małej "laurce" w kierunku Alex P., przejdę do tematu samej muzyki.
Informację o niej rozpocznę od faktu, że twórcy wypuścili na rynek aż trzy kompilacje z muzyką z seralu.
Znajdująca się na nich muzyka jest dobrze dobrana, większość utworów szybko wpada w ucho i zostaje na długo zapamiętana. Osobiście nie posiadam oryginalnych albumów w całości, mam jednak w swojej kolekcji bardzo wiele utworów z nich pochodzących. Niemniej jednak znając fragmenty utworów z wszystkich trzech, mogę je serdecznie polecić w całości.

    
(Po kliknięciu w konkretną okładkę zostaniecie przeniesieni na stronę iTunes’a, na której możecie posłuchać fragmentów utworów, czy też zakupić albumy).

Drugim elementem, o którym chciałem wspomnieć, są iTunesowe playlisty zrzeszające większość piosenek wykorzystanych w serialu. Poniższe linki zaprowadzą Was do odpowiedniej iTunesowej strony, gdzie możecie poznać szeroką listę utworów, posłuchać ich, a także się w nie zaopatrzyć.
Music from season: 12345


Trzecia sprawa - YouTube Channel 1 & 2 z piosenkami z różnych sezonów, w pełnych wersjach. :)


Pora na osobisty wybór piosenek, poznanym dzięki serialowi.

Na początek – lista kilku utworów i zespołów, które "Grey’s Anatomy" pomogło wypromować, a które znane mi były już wcześniej z innych źródeł. Wśród nich są:
Snow Patrol i utwór "Chasing Cars", The Fray i "How to save a life", KT Tunstall "Suddenly I see", James Blunt "High", Lifehouse "You and Me", Teddybears feat. Mad Cobra "Cobrastyle", OK Go "Here it goes again", Peter Bjorn and John "Young Folks", Duffy "Mercy", Kate Nash "Merry Happy".

Większość z nich ogromnie lubię, dlatego bardzo miło było mi je usłyszeć w nowym kontekście. :)
Wydaje mi się, że takich znanych utworów było jeszcze więcej, ale teraz, przeglądając te iTunesowe playlisty jakoś nie odnajduję ich więcej. Na pewno znane mi były także inne utwory wymienionych wyżej artystów, które były wykorzystane w serialu.

Drugą sprawą są nowości muzyczne, odkryte właśnie dzięki pojawieniu się w "Chirurgach".

Na pierwszy ogień pójdzie Roisin Murphy. Dzięki serialowi po raz pierwszy usłyszałem jej utwory, takie jak "Ruby Blue", "Night of the Dancing Flames", czy "Ramalama" i od razu się w nich zakochałem. Są one bowiem tak energetyczne i zupełnie inne od tego, czego zwykle słucham, że urzekły mnie już od pierwszego ich usłyszenia. To sprawiło, że jestem teraz szczęśliwym posiadaczem albumu Roisin "Overpowered" oraz posiadam we wspomnieniach jej warszawki koncert. :)

Drugim artystą, poznanym bliżej dzięki "Grey’som" jest Mat Kearney, którego piosenka "Breathe In, Breathe Out" promowała czwarty sezon produkcji. W samym serialu też się pojawiła. W swojej muzycznej kolekcji posiadam dzięki temu także utwory: "Nothing Left to Lose", "Undeniable" oraz najnowszy album Mata "City of Black & White".
Jego styl przypomina trochę styl Mraza (swoja drogą jestem strasznie zawiedziony, że Alex nie dała w "Chirurgach" ani jednego jego utworu. One by tutaj doskonale pasowały), czy Jamesa Morrisona. I zdecydowanie miło słucha się jego spokojnych utworów.

   


Do tego poznałem też kilkadziesiąt pojedynczych utworów różnorodnych zespołów, a nawet stworzyłem swój własny album z tymi utworami. Oto skład tego albumu:

1. "Ruby Blue" Roisin Murphy
Piosenka, dzięki której poznałem twórczość Roisin i bardziej się nią zainteresowałem.
Utwór jest mega czadowy i dający pozytywny zastrzyk energii. Nie jest to jedyna piosenka Roisin pojawiająca się w Chirurgach, ale to zdecydowanie ona zrobiła na mnie największe wrażenie. Obecnie znajduje się na 3 miejscu mojej listy "Top 25 Most Played". :)


2. "Kaboom!" Ursula 1000

3. "Ain’t Nothing Wrong with That" Robert Randolph & the Family Band
Kolejna piosenka o dużym ładunku energii. Nieco "zakręcona" i szalona. Dokładnie w moim stylu. ;)
Z tego powodu znajduje się na pozycji 6 wśród "Top 25 Most Played".

4. "Cosy in the rocket" Psapp
Piosenka z napisów początkowych, które mogliśmy oglądać do połowy drugiego sezonu, dopóki nie zostały one zastąpione przez samą planszę tytułową. Napisy początkowe wraz z utworem do obejrzenia poniżej.

5. "How we operate" Gomez

6. "Idlewild Blue (Don’tchu Worry Bout Me)" Outkast

Piosenka pochodzi z musicalu "Idlewild", w którym występowali muzycy Outkast. Jednak w oderwaniu od musicalowej historii sam utwór też prezentuje się znakomicie. Doskonale też odnalazł się w realiach serialu.

7. "The Time is Now" Moloko

Utwór znany mi już wcześniej, ale dopiero usłyszenie go w "Chirurgach" popchnęło mnie do tego, aby się w niego zaopatrzyć.

8. "Portions for foxes" Rilo Kiley, 9. "I want Candy" Bow Wow Wow, 10. "Fools in love" Inara Georg

Mini-video dla utworów: 4, 13, 5, 3:
     


11. "They" Jem
Pierwsza piosenka jaką słyszymy w serialu. Bardzo mi sie podoba i zanim ją usłyszałem w serialu, długo na nią polowałem, ale nigdy wcześniej nie znałem jej tytułu ani wykonawczyni. Dlatego bardzo się cieszę, że Chirurdzy umożliwili mi jej zdobycie.

12. "Looking at the world from a bottom of a well" Mike Doughty
Zaskakująco optymistyczna piosenka, jak na tytuł, który posiada.

13. "Sexy Mistake" The Chalets, 14. "LOL" Little Jackie

15. "Break Me Out" The Rescues
Najświeższa piosenka na liście, pochodzi z jednego z końcowych odcinków piątego sezonu. Jej styl bardzo przypomina inne zespoły, które lubię, typu Fray, czy niedawno odkryci The Script, więc musiała mi przypaść do gustu. Prosta i chwytliwa zarazem.

16. "High" James Blunt


17. "9 Crimes" Damien Rice
Jedna z najbardziej emocjogennych piosenek, jakie pojawiły się w serialu. Tzn. takie mam o niej wrażenie, słuchając jej na płycie. W trakcie serialu, scena w której się pojawia, nie jest jakoś wybitnie emocjonująca.
Natomiast sam utwór? Przepiękny w swojej prostocie. :)

Mini-video dla utworów: 15, 11, 6, 17:
 
   

Poza-albumowe, ale równie genialne:

"Breathe (2AM)" Anna Nalick
W przeciwienstwie do "9 Crimes" ta piosenka niesie nieco mniej emocji. Tzn. znów słuchając samego soundtracku. Bo w połączeniu z obrazem i dramatycznymi wydarzeniami odcinka drugiej serii "… As we know it" (druga część odcinka "It’s the end of the world") niesie ogromny ładunek emocjonalny. Zawsze kiedy jej slucham dokładnie widzę to, co się wtedy działo.

"Such Great Heights" Postal Service
Pierwsza piosenka na oryginalnym soundtracku. Jej obecność w "Chirurgach" zupełnie mi umknęła, natomiast kiedy pojawiła się w jednym z pierwszych odcinków "Veronici Mars" po prostu nie mogłem się od niej uwolnić. :)

"Buildings and Mountains" The Republic Tigers
Piosenka, która musiała wywrzeć duże wrażenie na Alex, gdyż można ją usłyszeć aż w trzech serialach, do których dobiera ona muzykę (w "Gossip Girl", "Chucku" i "Chirurgach" właśnie). Ten utwór rzeczywiście jest znakomity i bardzo dobrze się go słucha. Tak samo zresztą jak ich "Fight Song", które znalazło się na oficjalnym soundtracku "Gossip Girl" – "OMFGG". 

"Fidelity" Regina Spektor
"Mansfard Roof" Vampire Weekend
"You Don’t Know Me" Ben Folds feat. Regina Spektor

Mini-video dla opisanych utworów pozaalbumowych oraz Bena Foldsa:
     

To właściwie wszystko, co mam do napisania w kontekście "Chirurgowej" muzyki. Alexandra Patsavas raz jeszcze pokazała, że ma doskonałe wyczucie muzyki, a ja po raz kolejny przekonałem się, że mój gust muzyczny jest kompatibilny z jej. ;)
PS. Mam wrażenie, że ostro zaszalałem z ilością wklejonych utworów, także mam nadzieję, że zaraziłem Was miłością do chociaż kilku z nich. ;)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Music, TV Shows

 

It’s beautiful day to save lives. Seriously

10 mar


"Chirurdzy" to serial opowiadąjacy o grupie absolwentów medycyny, którzy są na stażu w szpitalu Seattle Grace. Akcja obraca się wokół relacji interpersonalnych głównych bohaterów, a przypadki medyczne są dodatkiem do właściwej fabuły. Jest to zatem połączenie serialu obyczajowego z medycznym, niepozbawione oczywiście dozy humoru.

Oryginalny tytuł – "Grey’s Anatomy" nawiązuje do znanego medycznego podręcznika akademickiego – Gray’s Anatomy. Tutaj tytuł odnosi się także do nazwiska głównej bohaterki – Meredith Grey. Jej matka była bardzo znaną lekarką, a córka podążyła jej śladem.

"Grey’s Anatomy" przetarło drogę kilku powiedzonkom, z czego chyba najbardziej znanym jest "seriously". Mimo, że to słówko znane było i wykorzystywane w różnych innych produkcjach, to jednak tutaj zrobiło prawdziwą karierę. Trudno zliczyć ile razy i w jak różnych kontekstach było ono używane przez różnorodnych bohaterów serialu. A przez to nierozerwalnie wiąże się z tą produkcją. Seriously.

Drugim zjawiskiem językowym, które w "Chirurgach" jest aż nadmiernie używane jest tzw "McNazywanie" – użycie przedrostka "Mc" przed różnymi wyrazami, dla zwiększenia siły oddziaływania tych słów i pokazania ich idealności. Najczęściej natomiast jest używane przy nadawaniu „ksywek” kolegom z pracy. I tak – dr Shepherd to McDreamy, natomiast dr Sloan – McSteamy. McNazywanie używane jest także w innych kontekstach, ale to te dwie nicknames przewijają się tutaj najczęściej.

To w zasadzie tyle drogą "wstępu". Czas przejść do dokładniejszego opisu poszczególnych sezonów.

Sezon 1
Sezon pierwszy składał się jedynie z 9 odcinków. Poznaliśmy w nim naszych bohaterów – świeżo upieczonych absolwentów szkół medycznych, którzy właśnie rozpoczynają swój staż w szpitalu Seattle Grace.
W pierwszej scenie poznajemy Meredith, glówną bohaterkę oraz narratorkę wydarzeń serialu. Meredith właśnie przespała się z facetem, którego poznała poprzedniego wieczoru w barze. Rano nawet nie pamięta jego imienia. Taka "ostatnia szalona rzecz, która zrobiła zanim wejdzie w dorosłość", jak sama się o tym wypowiada. Z tymże tego samego dnia okazuje sie, że facet, z którym poszła do łóżka, to jej szef(!). Dr Shepherd. W tak specyficznych okolicznościach rozpoczyna się romans pary, który będzie główną osią fabuły przez długi czas.

Inni bohaterowie też są ciekawi i specyficzni, jednak najciekawszą postacią wydaje się być dr Bailey – przełożona "z piekła rodem", na którą stażyści "zdrobniale" mówią "Natzi".

Pierwszy sezon to wprowadzenie do całej historii, jednak już tutaj pojawiają się różnorodne romanse, zaskakujące przypadki medyczne, zgrabnie napisane i zabawne dialogi oraz wyśmienita muzyka, które staną się znakiem rozpoznawczym tej produkcji. Wszystko to razem sprawia, że „Grey’s Anatomy” wciąga i bardzo dobrze się ogląda. A po dziewięciu odcinkach człowiek ma niedosyt i chciałby więcej! Zwłaszcza, że w ostatniej scenie sezonu pierwszego widzowie dowiadują się, że wybranek Meredith – dr. Shepherd (a.k.a McDreamy) ma żonę!!

Sezon 2
Z sezonu pierwszego płynnie przechodzimy do "dwójki", gdzie ciekawych przypadków medycznych jest jeszcze więcej, nowo-powstałych par także, a my dowiadujemy się o co chodzi z żoną Shepherda.
Do tego dostajemy całą masę nowych bohaterów, z których dwójka szybko stanie się moimi ulubieńcami.
1. Mark Sloan, czyli eks-przyjaciel Dereka Shepharda. "Eks", ponieważ miał romans z jego żoną.
2. Wspomniana żona – Addison Montgomery-Shepherd. Z początku wydaje się „wredną suką” (jak ją ostatnio określiła moja koleżanka Ola, od niedawna mocno wciągnięta w serial), jednak później pokazuje także swoje drugie oblicze i szybko zyskuje miano jednej z moich ulubionych bohaterek.
3. Pałająca się ortopedią brunatnowłosa Callie Torres, która wpadnie w oko Georgowi i nieźle namiesza (nie tylko) w jego życiu. Szybko też stanie się moją drugą ulubioną postacią.
Wszyscy nowo-wprowadzeni bohaterowie zostaną w serialu na dłużej i niejednokrotnie będą sprawcami wielu dramatycznych wydarzeń.

Sezon drugi miał aż 27 odcinków i wg mnie był najlepszym sezonem serialu. Najlepszym potwierdzeniem tego faktu jest informacja, że podwójny odcinek „It’s The End of The World/ As We Know It” przyciągnął przed telewizory rekordową widownię 38 mln odbiorców* i wywindował genialną piosenkę Anny Nalick „Breathe (2AM)” na listy przebojów. Jego fabuła dotycząca pacjenta, z zaszytą w środku bombą i sanitariuszką, która trzymała ową bombę ręką w jego brzuchu, był jednym z najbardziej emocjonujących odcinków serialu.
Pod koniec sezonu także nie brakło emocji. To za sprawą wątku Izzie i jej pacjenta Denny’ego Ducetta, w którym lekarka się zakochuje. To natomiast doprowadzi do tego, że podejmie się naprawdę ekstemalnych kroków, które zagrożą jej dalszej karierze i wpłyną na całą resztę serialu.

(* - uczyniło to z niego szóśty najchętniej oglądany program telewizyjny w historii. 1-wsze miejsce należy oczywiście do nieśmiertelnych i najukochańszych „Przyjaciół” i ich finałowego odcinka).


Sezon 3
"Trójka" kontynuuje dobrą passę sezonu drugiego i zdecydowanie trzyma poziom. W mojej liście najlepszych sezonów serialu plasuje się na drugiej pozycji.

Opowiadane historie są ciekawie poprowadzone, a niektórzy pacjenci zyskują wyjątkową sympatię widza. Tak jest chociażby w przypadku ofiary katastrofy promu, która ma zupełnie zniakształconą twarz, a jej ciąża jest śmiertelnie zagrożona. Przez kolejne odcinki będziemy patrzeć jak Alex bliżej zaznajamia się z pacjentką, która w wyniku szoku straciła pamięć. Ten wątek jest dobrze poprowadzony i miło się go ogląda.

Tak samo zresztą jest z odcinkiem, w którym widać jak bardzo finał sezonu drugiego wpłynął na całość opowiadanej historii. Chodzi mi o odcinek 3×17 "Some kind of Miracle" i sytuację, w której Meredith przebywając w zaświatach (sic!) spotyka… Denny’ego Ducetta. Pod koniec tego odcinka dowiadujemy się, że Izzie potrafi "wyczuć" ukochanego, gdy ten przechadza się jako duch po murach szpitala. (Tak, tak – zaświaty, w których przebywa Meredith to w zasadzie gmach Seattle Grace Hospital, tylko z innego wymiaru). Sam odcinek jest naprawdę niezły, mimo że paranormalny i mimo, że pojawia się w nim Denny. (To tak w kontraście do tego, co będzie w "piątce").

Poza tym dostajemy tutaj kolejną porcję różnorodnych par miłosnych, przyjazdy rodziców i kłopoty z nimi związane, i ogólnie te 25 odcinków "trójki" wypełnione jest po brzegi bardzo intrygującą akcją.

Sezon 4
W czwartym sezonie żegnamy się z dwójką stałych bohaterów: Addison Montgomery-Shepherd oraz Prestonem Burkiem. Z Addison dlatego, że przyjęła pracę w Oceanside Welness Clinic w Los Angeles, (o czym traktuje serial/spin-off "Private Practice"), a z Burkiem ponieważ aktor Isaiah Washington znieważył swojego kolegę z planu – T.R. Knighta, nazywając go "pedziem", za co wyrzucono go z pracy. W historii serialu zniknięcie bohatera, którego grał Washington, zostało wyjaśnione w sposób, który był "grubymi nićmi szyty", a mianowicie – Burke porzucił Cristinę przed ołtarzem, mówiąc że nie chce jej zmuszać do ślubu i dać jej więcej wolności. Po czym zniknął z Seattle i… słuch o nim zaginął!
Pozbycie się dwójki bohaterów nie wpłynęło dobrze na rozwój serialu, a strajk scenarzystów, który miał miejsce w trakcie trwania czwartego sezonu, tej sytuacji nie poprawił. Jednak mimo to większość odcinków dobrze się oglądało i przysparzały one pozytywnych emocji.

Wprowadzenie rzeszy nowych bohaterów mogło mieć na to jakiś wpływ. W "czwórce" nasi bohaterowie zyskują wyższy niż poprzednio status – stają się rezydentami szpitala, a to oznacza, że ich trzyletni okres stażu się zakończył. Tym samym do Seattle Grace Hospital zawitała cała masa nowych stażystów, w tym, co ciekawe, także Lexie Grey – przyrodnia siostra Meredith(!). Do ekipy szpitala dołącza też dr Hahn, która ma zastąpić dr Burke’a. Pojawienie się obu pań w szpitalu doprowadzi do całej serii konfliktów pomiędzy starą, a nową ekipą lekarzy.
Zresztą w "czwórce" udało się twórcom stworzyć kilka naprawdę ciekawych epizodów (mój ulubiony to chyba ten z Sethem Greenem i jego pulsującą tętnicą), a także nie popełnić błędów, które w nagromadzonej liczbie pojawią się w sezonie piątym.


Sezon 5
"Piątka" niestety nie jest sezonem "na piątkę". Kolejne odcinki są na bardzo nierównym poziomie, a niektóre rozwiązania fabularne są tak kretyńskie/złe, że "aż głowa mała". No, bo komu spodoba się wieloodcinkowy wątek, w którym Izzie kontaktuje się z duchem Denny’ego, a na dodatek… uprawia z nim seks?! Na dodatek nie jest to związane z jakąś chorobą psychiczną, której nosicielką jest Izzie. Ona "po prostu" może porozumiewać się z duchem swojego zmarłego narzeczonego.
Odcinki z udziałem Denny’ego uważam za wielką pomyłkę twórców. Zresztą nie tylko ja! Wielu pisało wtedy, że „Chirurdzy” przeskoczyli przysłowiowego rekina
**, a niektórzy postulowali nawet o uśmiercenie Izzie Stevens. I w zasadzie było naprawdę blisko – sezon piąty kończy się bowiem podwójnym cliffhangerem, najlepszym w całej historii serialu – Izzie oraz 007 – George, znajdują się w krytycznym stanie i nie wiadomo czy przeżyją(!).
Zanim przejdę do odpowiedzi na to pytanie w dziale poświęconym „szóstce”, chciałem napisać kilka słów o drugim dużym błędzie twórców w sezonie piątym.

Błąd dotyczy postaci doktor Hahn. Otóż w połowie sezonu, zupełnie niespodziewanie, ta bohaterka po prostu znika! Jednego dnia kłóci się ze swoją dziewczyną (tak, tak – w sezonie piątym twórcy zawędrowali na wody wątku homoseksualnego, tworząc damsko-damską parę dr Hahn-dr Torres), a następnego po prostu nie przychodzi do pracy i nikt nie ma z nią żadnego kontaktu. Dr Hahn nie zostawia nawet żadnego listu pożegnalnego, nic! Jest to o tyle dziwne, że tym razem nie wiadomo nawet jakie były powody okołoserialowe, żeby zwalniać aktorkę Brooke Smith. Zresztą w świecie serialu także nieznane były powody jej odejścia. To znaczy wiadomo o co poszło w kłótni Callie-Erica (o "kradzież" serca do przeszczepu, które zostało dane Danny’emu Ducettowi(!)), ale przecież można ten wątek było poprowadzić w zupełnie inną stronę i dać dobry powód dr Hahn na rzucenie pracy w Seattle Grace. A tak jak zostało to rozegrane w serialu, zwyczajnie pozostawia poczucie niesmaku.
Żeby było śmieszniej, ja wcale nie lubiłem tej postaci. Uważam jednak, że jeśli decydujemy się na wycięcie kogoś ze scenariusza, to chociaż dajmy ku temu jakiś dobry powód, rozegrajmy to w ciekawy sposób. A nie sprowadźmy dramat do sytuacji – dr Hahn nie przyszła do pracy!

Na szczęście pod koniec "piątki" sytuacja się nieco normuje i dostajemy całkiem przyzwoite epizody. W tym także epizod jubileuszowy. W 100-tnym odcinku serialu oglądamy bowiem kościelny ślub Izzie i Alexa, (który jest totalnym zaskoczeniem!) oraz dużo bardziej romantyczne "Post-It Marriage" Dereka i Meredith. (Swoją drogą, dzięki oglądaniu takich seriali jak "Chirurdzy" czy "Seks w wielkim mieście" człowiek dowiaduje się, że nie tylko można z kimś zerwać na karteczce Post-It, ale także wziąć z kimś ślub). ;)

Sezon piąty to w zasadzie najsłabszy sezon serialu. Głównie z powodu nierówności poszczególnych odcinków oraz tych przedziwnych twórczych decyzji. Na szczęście pod koniec twórcy "wrócili po rozum do głowy", zakończyli tragiczne wątki i zaserwowali nam kilka całkiem przyzwoitych epizodów.

Sezon 6
"Szóstka" już w pierwszych scenach rozwiązuje cliffhangerowy problem, więc szybko dowiadujemy się kto przeżył, a kto zginął(!). Już plakaty wskazywały na takie rozwiązanie sytuacji, jednak dopiero pierwszy odcinek wyjaśnił kto był ofiarą, a kto cudownie ocalonym. Otóż – Izzie przeżyła, George umarł. :( O ile jest to smutne, to jednak w pewien sposób satysfakcjonujące – przynajmniej wiemy czemu 007 zginął, a jego bohater został należycie pożegnany. Pierwsze kilka odcinków kręci się wokół śmierci George’iego, a na dodatek ten bohater rzeczywiście bardzo wiele już przeszedł, a w ostatnich odcinkach jakby nieco "się wypalił".

Na razie wyemitowano 16 odcinków nowego sezonu (z czego ja widziałem 13), jednak wszystko wskazuje na to, że twórcy otrząsnęli się ze swojej „choroby złych pomysłów”, ponieważ kolejne odcinki bardzo dobrze się ogląda, a fabularne rozwiązania są sensowne i satysfakcjonujące.

W dotychczasowych trzynastu odcinkach wiele się dzieje. Główną osią konfliktu jest połączenie się obu seattlowskich szpitali w jeden wspólny organizm, co sprawia, że w szpitalu zaczyna się „walka o przetrwanie”. Do tego Lexie zamieszkuje z Markiem, Callie rozpoczyna związek z Arizoną, Bailey się rozwodzi, Meredith i Derek konsumują swoje „post-it marriage” w każdym kącie domu, co doprowadza resztę mieszkańców do szaleństwa, więc Derek oddaje swoją przyczepę nowożeńcom nr.2 Izzie i Alexowi, (dzięki czemu dostajemy akcję „man vs. Wild” – Alex i Izzie spotykają na swej drodze niedźwiedzia) i generalnie mamy do czynienia z wieloma emocjonującymi sytuacjami.

Nie chcę wchodzić w większe szczegóły, napiszę jedynie, że mimo, że nie jest to poziom "dwójki", to seans "Chirurgów" znów jest samą przyjemnością. Z tego powodu z chęcią włączę kolejne epizody i zobaczę jak rozwinie się opowiadana w tym sezonie historia.


Music.
Tym razem dział muzyczny jest tak duży, że postanowiłem stworzyć dla niego osobną notkę. Jest już w trakcie tworzenia, także szybko powinna ujrzeć światło dzienne. :)

Interesting info:
-> Serial został uhonorowany dwoma Złotymi Globami oraz dwiema nagrodami Emmy. Do obu nagród jest też rokrocznie nominowany. Zyskał także siedem statuetek People’s Choice Awards, a także kilka innych nagród.
-> Tytuł każdego odcinka to także tytuł jakiejś piosenki. Celowo piszę "jakiejś", gdyż w zasadzie sam rozpoznaję jedynie pojedyncze tytuły.
-> Powstała gra komputerowa na podstawie serialu. Zdaje się ona być podobna do "The Sims", ponieważ koncetruje się na życiu osobistym bohaterów. Jednak posiada też inne opcje rozgrywki, więc w zasadzie trudno mi ją sklasyfikować.
-> Spin-off "Private Practice, opowiadający o losach Addison w L.A ma się bardzo dobrze i obecnie jest w swoim trzecim sezonie. Zdarzają się jednak przejścia/cross-overy pomiędzy oboma dziełami Shondy Rhymes. Na te momenty bardzo się cieszę, bo mogę wtedy raz jeszcze zobaczyć Addison w akcji. :)

O tym serialu piszę tutaj i w takim telegraficznym skrócie, gdyż sam go nie oglądam (przynajmniej na razie).
-> Na YouTubie znaleźć można całkiem zabawny filmik porównujący „Grey’s Anatomy” z „Housem”. W swojej pierwszej notce dotyczącej „Chirurgów” już go umieszczałem, niemniej jednak tutaj macie bezpośredni link do tego filmiku.
-> Ciekawostką jest też fakt, że sława i pozycja serialu była tak duża, że fikcyjny szpital Seattle Grace Hospital trafił też do świata innego serialu, nota bene – pochodzącego z konkurencyjnej stacji. W czwartym sezonie „O.C” (produkukcji Foxa) dowiadujemy się bowiem, że ojciec Summer przyjął pracę w Seatlle w tym: "the most witty hospital". Żeby było śmieszniej – Seth jedzie odwiedzić mężczyznę w jego nowej pracy, a tam przechadzają się po szpitalnych korytarzach, a Neil mówi, że "I like it here. Seriously!". :)
Generalnie bardzo ciekawy zabieg, trzeba to twórcom "The O.C" przyznać.
-> Drugą zabawną rzeczą, łączącą oba seriale, jest moment, w którym Summer w jednym z odcinków trzeciego sezonu odsłuchuje własnego głosu nagranego na dyktafon (co imituje tzw voiceover), mówiąc, że w serialach zawsze bohaterowie opowiadają o czymś z offu, więc ona też chce tego spróbować. Jest to dowcip skierowany w takie produkcje jak „Grey’s Anatomy”, czy „Desperate Housewives”, gdyż w tych serialach bardzo wyraźne jest użycie voiceoveru.

To już w zasadzie wszystko, co chciałem napisać o "Grey’s Anatomy".
Zdaję sobie sprawę, że moje opisy są na różnym poziomie uszczegółowienia, ostatecznie jednak nie jestem ani oficjalną stroną serialu, ani stroną Wikipedii na jego temat. W zasadzie po prostu zdaję tutaj relację z mojego „strumienia świadomości” wokół tematu konkretnego serialu. Mam nadzieję, że jest to w miarę przystępne. :)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii TV Shows

 
 

  • RSS